Wydanie: PRESS 03-04/2022

Najlepsza gazeta PRL. „Biuletyn Specjalny”

Zwykli Polacy czytali gazety, zatem byli karmieni propagandą. Przedstawiciele władzy poznawali prawdę z wewnętrznych biuletynów

Minę Stanisława Kani, pierwszego sekretarza KC PZPR, który w lipcu 1981 roku przy kawie przeglądał „Biuletyn Specjalny”, możemy sobie tylko wyobrazić. Przyzwyczajony do hołdów, jakie składali mu terenowi towarzysze oraz dziennikarze, programowo niezadający trudnych pytań, nagle czytał przedruk z brytyjskiego „The Guardian”, a tam: „Niecały rok temu Kania był niewidocznym aparatczykiem. Jego zadaniem było trzymanie w garści – nie tak brutalne, jak w standardach Europy Wschodniej – liberalnych dziennikarzy, nieortodoksyjnych uczonych i dysydenckich robotników…”. Najwyższego dygnitarza partyjnego prawda musiała zaboleć.

KRĄG PIERWSZY, CZYLI CZYSTA PROPAGANDA

Były trzy kręgi wtajemniczenia. Do pierwszego należeli ci wszyscy Polacy, którzy każdego dnia rano wystawali w kolejkach pod kioskami po „Życie Warszawy”, „Wieczór Wrocławia” czy „Trybunę Robotniczą”.

Drugi krąg tworzyli prominenci różnych szczebli, którzy nie musieli fatygować się do kiosków. Terenowi sekretarze komitetów partii, funkcyjni redaktorzy RSW Prasa-Książka-Ruch czy np. komendanci Milicji Obywatelskiej. Ci wprost na biurka dostawali różne wersje „Biuletynu Specjalnego” PAP w postaci skoroszytów formatu A4. A tam informacje, co się dzieje na świecie i co świat myśli o Polsce. Odbite na powielaczu i zszyte kartki nie wyglądały poważnie, ale zawierały informacje prawdziwe i szersze – jednak bez najbardziej wrażliwych tematów, które mogły wywołać niepokoje wśród aktywu.

Tomasz Borówka

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.