Wydanie: PRESS 03-04/2026
Mariaż z byłym wrogiem
Konwergencja między telewizją a streamingiem wydaje się nieodwracalna. Nie jest tylko przesądzone, kto wyznaczy jej zasady
Sto lat minęło od pierwszej publicznej demonstracji. 26 stycznia 1926 roku w Londynie 37-letni Szkot John Logie Baird zaprosił naukowców z Royal Institution, aby przyszli zobaczyć jego wynalazek – „televisor”. O rocznicy mówiło się mało, jakby dostojna jubilatka chciała ukryć swój wiek, przygotowując w tajemnicy odmładzający lifting. Ale w konsekwencji postępującej zmiany nawyków oglądania wielu ekspertów ciągle przewiduje rychły upadek tradycyjnej telewizji.
TRWA STREAMINGOWY MECZ
W sierpniu 2014 roku Reed Hastings, prezes i założyciel Netflixa, stwierdził w wywiadzie dla tygodnika „Telerama”: „Telewizja linearna przetrwa nieco dłużej tylko dzięki sportowi, którego rezultatów nie da się przewidzieć. Ale za 20 lat zniknie, bo wszystko będzie dostępne w internecie”. Jego adwersarze twierdzili wtedy, że telewizja – w przeciwieństwie do platform cyfrowych – jest ciągle jedynym kanałem zdolnym zgromadzić miliony ludzi jednocześnie i pozwolić im wspólnie przeżywać emocje.
Mariusz Kowalczyk, Paryż
„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


