Wydanie: PRESS 03-04/2026
Jest super, czyli źle
Kulisy odejść z WP i exodusu z „DGP” mają zazwyczaj pięciocyfrowe tło i więcej blasków niż cieni. Kolejny raz dziesiątkowane szeregi pracowników Agory spowija za to aura obaw i lęków
Jeszcze przed sylwestrem huknęła potężna petarda: pracę w Agorze ma stracić 166 osób. W „Wyborczej”, Gazeta.pl, Eurozet Consulting i samej spółce Agora. W tych pierwszych dwóch najwięcej – szacunkowo po 60 osób. Zazwyczaj rozmowni dziennikarze i redaktorzy w tytułach Agory, po ogłoszeniu planów zwolnień, nabrali wody w usta.
NIETUTEJSI
Większość pytanych w redakcjach dwóch flagowych tytułów Agory nie chce rozmawiać – odmawia mi około dziesięciu osób. Nawet te, które już odeszły i nie mają nic do stracenia. – Nic nie wiem, dopiero co wróciłem z urlopu/jestem na urlopie – brzmi najczęstsza wymówka. – Nie bywam w redakcji, nie znam sytuacji – mówią inni. – Nie interesuję się tym. Niespecjalnie zresztą obawiam się zwolnienia – piszę dużo, wypełniam swoje obowiązki – tłumaczy kolejny dziennikarz.
Kilku mi powtarza, że to już kolejna fala grupowych zwolnień – ergo – żaden news. – Dla mnie to już trzecia fala grupówek w ciągu paru lat, więc był czas, by się do tego przyzwyczaić – puentuje dziennikarz z regionów. – Jestem Japończykiem – chwalę firmę za decyzję, trudną i bolesną – tłumaczy odmowę kolejny rozmówca, na stanowisku kierowniczym.
Krzysztof Boczek
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


