Wydanie: PRESS 03-04/2026
Przesilenie słoneczne
Zmiana pokoleniowa w Grupie Polsat Plus stała się faktem. Wygrana dzieci w sporze z ojcem zamyka sprawę sukcesji, ale otwiera dyskusję o przyszłości grupy.
Po 40 minutach reklamowania kolejnych programów Polsatu podczas prezentacji wiosennej ramówki przychodzi czas na blok poświęcony Fundacji Polsat, która w tym roku obchodzi 30-lecie. – Jest to jubileusz tym bardziej doniosły, że w 30-lecie fundacji dołącza do niej, wraca jej założycielka i pierwsza prezeska Małgorzata Żak – mówi ze sceny jeden z prowadzących prezentację 5 lutego br. Maciej Rock. Schodzi z podestu, podchodzi do pierwszego rzędu widowni, gdzie siedzi Małgorzata Żak, i wręcza jej bukiet kwiatów. – Witamy w domu, pani prezes, tęskniliśmy – mówi, pochylając się i całując ją w policzek. Część osób wstaje, bije brawo. W tle słychać nostalgiczną muzykę. Małgorzata Żak jest wzruszona. Zasłania twarz dłonią, ale po chwili podnosi się z miejsca, odwraca i kłania się publiczności. Ociera twarz chusteczką.
WIELKI POWRÓT
Żak nie powróciła na stanowisko prezeski fundacji, ale dołączyła do jej rady. Ten powrót symbolicznie wyznacza koniec jednego, a początek kolejnego etapu w historii Polsatu. Historii, z której Małgorzata Żak, druga żona twórcy Polsatu Zygmunta Solorza, została na wiele lat wymazana, choć tworzyła Fundację Polsat i przez 16 lat – do 2012 roku – pełniła funkcję jej prezeski. Do niedawna Małgorzaty Żak nie wspominano nawet przy okazji jubileuszów Polsatu ani fundacji. – To było gumkowanie historii, dowód małostkowości dawnych liderów tej organizacji – ocenia osoba będąca blisko kręgu kierownictwa Polsatu.
W 2012 roku „Super Express” pisał: „Małżonkowie są w trakcie trudnej sprawy rozwodowej, która nieprędko się zakończy. Na szczęście w tych ciężkich chwilach pani Małgorzata może liczyć na wsparcie przyjaciela. To znany muzyk klubowy Andrzej »e-moll« Kowalczyk”.
Do rozwodu doszło ostatecznie w 2014 roku. „Super Express” pisał, że sąd orzekł rozwód z winy żony.
– Wiele osób poparło Solorza. Zrobili to w trosce o miejsca pracy. On był w tej sprawie dość stanowczy. Każdy gest w stronę Małgorzaty Żak mógł być odebrany jako zdrada firmy. Dla ludzi z Polsatu to była traumatyczna sytuacja, bo dla wielu z nich ważna była relacja z obojgiem i nie spodziewali się, że będą musieli wybierać. Póki Zygmunt i Małgorzata byli razem, tworzyli fajny duet i pozytywnie się nakręcali. Małgorzata była dla Solorza filarem i ostoją. Jej rola w ocieplaniu wizerunku, budowaniu fundacji czy kontaktach z wieloma firmami była ważna i wyjątkowa – mówi mój informator.
***
To tylko fragment tekstu z najnowszego numeru „Press”. Przeczytaj go w całości w magazynie.
„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl.
Czytaj też: Numer na 30-lecie "Press": rozmowa z Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf i plemiona
Michał Niedbalski
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


