Wydanie: PRESS 07/2011
Co jest grane?
- Grywalizacja to rewolucja w marketingu czy tylko nowa nazwa dla starych chwytów?
Prowadzisz samochód, z uwagą trzymając się przepisowej prędkości. Fotoradar robi ci zdjęcie – właśnie wziąłeś udział w konkursie, w którym można wygrać sporą nagrodę pieniężną za bezpieczną jazdę. Nagrodę pochodzącą z puli mandatów pobranych od kierowców jeżdżących zbyt szybko.
Taki konkurs przeprowadzono rok temu w Sztokholmie z inicjatywy tamtejszego oddziału Volkswagena i przy wsparciu szwedzkiego Związku Promowania Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Eksperyment trwał trzy dni, wzięło w nim udział niemal 25 tys. kierowców, a w okolicy, gdzie stanął specjalny radar, prędkość spadła o ponad 20 proc. Ale to niejedyny rezultat – cała kampania Volkswagena, mająca na celu wypromowanie aut przyjaznych środowisku i oferująca atrakcje, takie jak kosz na odpady premiujący punktami ich segregowanie, przełożyła się na sprzedaż samochodów. Wzrosła o 4 proc. wobec poprzedniego roku i aż o 50 proc. wobec oczekiwań.
Dziś inicjatywę Szwedów często przywołuje się w kontekście nowego trendu w marketingu: grywalizacji. Trendu, który według raportu agencji reklamowej JWT jest na pierwszym miejscu w dziesiątce najważniejszych w 2011 roku.
Więcej w lipcowym numerze "Press" - kup teraz e-wydanie
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter