Co z tego, że czerwony
Rafał Woś z „Polityki” przyznaje, że w swojej redakcji biega po lewym skrzydle często osamotniony.
Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco | Zapraszamy na naszego Facebooka i X – podyskutujmy | Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy na Wasze skrzynki mailowe już w poniedziałek | Chcesz zamówić newsletter "Presserwis"? Kliknij tutaj | Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press" | Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy! |
Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco | Zapraszamy na naszego Facebooka i X – podyskutujmy | Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy na Wasze skrzynki mailowe już w poniedziałek | Chcesz zamówić newsletter "Presserwis"? Kliknij tutaj | Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press" | Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy! |
Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco | Zapraszamy na naszego Facebooka i X – podyskutujmy | Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy na Wasze skrzynki mailowe już w poniedziałek | Chcesz zamówić newsletter "Presserwis"? Kliknij tutaj | Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press" | Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy! |
Kwiecień - spis treści:
Rafał Woś z „Polityki” przyznaje, że w swojej redakcji biega po lewym skrzydle często osamotniony.
29-latek ze Szczecina jest właścicielem pięciu kanałów telewizyjnych. Dla branży jest zagadką
Stanisław M. Stanuch radzi, co robić, by śledzący nas w internecie nie mieli ułatwionego zadania.
Telewizyjny talk-show to przede wszystkim... show. Przekonali się o tym uczestnicy „Dragons Den”.
Nawet twórcy Facebooka nie przewidzieli, do czego można wykorzystywać nowe ikony reakcji.