Co z tego, że czerwony
Rafał Woś z „Polityki” przyznaje, że w swojej redakcji biega po lewym skrzydle często osamotniony.
Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco | Zerknijcie też na nasze social media | Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano | Od początku marca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press" | Tym razem świętujemy nasze 30-lecie – w numerze znajdziecie specjalną sekcję urodzinową | Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa Michała Marszała z Edwardem Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf, a także start portalu Zero.pl i plemiona dziennikarskie 2026 – polecamy! |
Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco | Zerknijcie też na nasze social media | Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano | Od początku marca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press" | Tym razem świętujemy nasze 30-lecie – w numerze znajdziecie specjalną sekcję urodzinową | Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa Michała Marszała z Edwardem Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf, a także start portalu Zero.pl i plemiona dziennikarskie 2026 – polecamy! |
Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco | Zerknijcie też na nasze social media | Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano | Od początku marca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press" | Tym razem świętujemy nasze 30-lecie – w numerze znajdziecie specjalną sekcję urodzinową | Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa Michała Marszała z Edwardem Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf, a także start portalu Zero.pl i plemiona dziennikarskie 2026 – polecamy! |
Kwiecień - spis treści:
Rafał Woś z „Polityki” przyznaje, że w swojej redakcji biega po lewym skrzydle często osamotniony.
29-latek ze Szczecina jest właścicielem pięciu kanałów telewizyjnych. Dla branży jest zagadką
Stanisław M. Stanuch radzi, co robić, by śledzący nas w internecie nie mieli ułatwionego zadania.
Telewizyjny talk-show to przede wszystkim... show. Przekonali się o tym uczestnicy „Dragons Den”.
Nawet twórcy Facebooka nie przewidzieli, do czego można wykorzystywać nowe ikony reakcji.