Wydanie: PRESS 09-10/2026
Bonus czy malus?
W branży reklamowej tradycyjny model płatności powoli ustępuje miejsca wariantom uzależnionym od realizowanych celów
Rynek reklamy rośnie, dane wciąż są optymistyczne, ale obecnie wzrost jest trudniejszy i osiągany innymi metodami. – Klienci nie wydają dziś budżetów, oni je precyzyjnie inwestują – mówi Michał Banaszewski, CEO Freundschaft – ROI zyskuje na znaczeniu, kiedy marketing chce odpiąć łatkę kosztu. Pieniądze płyną więc tam, gdzie działania można łatwo skalować i mierzyć – dodaje.
Klienci oczekują dziś od agencji, że będzie partnerem biznesowym, który nie tylko realizuje kampanie, ale też wspiera rozwój biznesu. Taką tendencję zauważa także Karolina Karaś, growth director Dentsu CEE. – Agencja coraz częściej nie odpowiada już wyłącznie za planowanie i zakup mediów czy tworzenie strategii. Klienci oczekują wsparcia w realizacji celów biznesowych, generowaniu wzrostu, analityce, wykorzystaniu danych, technologii i AI.
– To naturalny, choć bolesny we wdrożeniu krok. Dobry model współpracy, w którym obie strony są w stanie zdefiniować i atrakcyjnie wycenić płynącą z niej wartość, jest dziś gigantyczną przewagą rynkową – mówi Michał Banaszewski.
Skutecznym narzędziem budowania wspólnej odpowiedzialności za wynik mogą być modele wynagradzania typu success fee. Problem w tym, że ich zastosowanie napotyka wiele przeszkód.
Agata Małkowska-Szozda
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


