Wydanie: PRESS 09-10/2026

Najwolniejszy wśród wolnych

Brytyjski kwartalnik „Delayed Gratification” przeczy logice, publikując teksty na tematy, którymi świat żył pół roku temu. To się jednak sprzedaje, podobnie jak inne tytuły stawiające na slow journalism

Last to Breaking News” to motto brytyjskiego kwartalnika, który nie tylko chwali się przekazywaniem newsów jako ostatni, ale także twierdzi, że funkcjonuje na przekór obecnym trendom w branży medialnej. Redakcja w swoim serwisie internetowym pisze, że zamiast ciąć budżet i zapychać serwis depeszami agencyjnymi, woli zamawiać pogłębione reportaże u dziennikarzy i fotografów pracujących w terenie. To, jak ta brytyjska redakcja żyje własnym rytmem, pokazuje fakt, że w połowie lipca wydała numer poświęcony wydarzeniom z… pierwszego kwartału tego roku. W najnowszym, 62. numerze kwartalnika czytamy więc o sytuacji gospodarczo-społecznej w Wenezueli i o tym, jak mieszkańcy tego kraju przyjęli wiadomość o pojmaniu przez Amerykanów byłego prezydenta Nicolasa Maduro.

Drugie istotne wydarzenie – wojnę USA i Izraela z Iranem – ograno infografikami. Za ich pomocą zaprezentowano nie tylko podstawowe informacje, takie jak liczba przeprowadzonych ataków czy liczba ofiar, ale także te mniej oczywiste – kalendarium prac nad irańskim programem jądrowym i wykres obrazujący, jak Irańczycy systematycznie od 2020 roku powiększają zapasy wzbogaconego uranu, co niepokoi USA oraz cały świat.

Po wielu miesiącach scrollowania newsów o cieśninie Ormuz odbiorcy mogą też sprawdzić, jakie towary i surowce transportowane są przez punkt tak kluczowy dla światowego handlu.

TRZYSTA PRÓŚB

Kwartalnik „Delayed Gratification” jest ściągawką z historii najnowszej. Na początku każdego numeru znajduje się zawsze opis najważniejszych i najciekawszych wydarzeń z całego świata. Ci, którzy przebrną przez tę skondensowaną porcję faktów z danego kwartału, mogą wziąć się do rozkładania na czynniki pierwsze niektórych historii, nierzadko z nieoczywistej i niewyeksploatowanej przez inne media perspektywy. W najnowszym numerze, oprócz tekstów wokół Wenezueli i Iranu, redakcja opublikowała analizę trumpowskich gróźb aneksji Grenlandii – tu z komentarzem byłego dowódcy amerykańskich wojsk lądowych w Europie Bena Hodgesa. Odbiorcy mogą też poczytać o styczniowych starciach demonstrantów z agentami służb imigracyjnych (ICE) w Minneapolis – tym razem z perspektywy lokalnego fotorteportera Stephena Maturena.

W brytyjskim kwartalniku nie mogło też zabraknąć tekstu o aresztowaniu Andrzeja Mountbattena-Windsora – to brat brytyjskiego króla Karola III czasowo zatrzymany w lutym br. pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego. Przewodnikiem po opowieści o upadku byłego już księcia Yorku jest Andrew Lownie, autor książek o brytyjskiej rodzinie królewskiej, w tym o swoim imienniku – Andrzeju. Z tekstu w „Delayed Gratification” dowiadujemy się takich smaczków jak ten, że Lownie w dniu aresztowania Mountbattena-Windsora dostał 1,5 tys. e-maili i ponad 300 esemesów z prośbą o komentarz dla mediów. Pisarz opowiada też o pracy nad książką o Andrzeju pt. „Entitled” i o tym, jak trudno było znaleźć dla niej wydawcę.

PLAKATY Z INFOGRAFIKAMI

Ukazujący się od 2011 roku kwartalnik „Delayed Gratification” założyli byli pracownicy magazynu „Time Out Dubai”, w tym jego ówczesny redaktor naczelny Rob Orchard. Kwartalnik od początku opisywał kulisy niedawno minionych wydarzeń, także z obszaru kultury i nauki. Stałym elementem każdego wydania jest rubryka „Evil Stick Man”, w której w formie komiksu lub serii grafik redakcja w żartobliwy sposób ilustruje wybrane wydarzenie. W najnowszym wydaniu kwartalnika znajdziemy ironiczny poradnik, jak zarabiać w sieci na zwolennikach ruchu MAGA. Redakcja nawiązała tu do głośnej sprawy instagramowego konta

@emily_hart.nurse – prowadziła je sztuczna influencerka, stworzona za pomocą AI przez 22-letniego studenta medycyny z Indii. Mężczyzna zarabiał na sprzedawaniu gadżetów internautom, którzy wciągnęli się w antylewicowe treści publikowane przez rzekomą influencerkę.

Czytelnicy szukający jakościowego dziennikarstwa muszą zapłacić 58 funtów rocznie za dostęp do wersji papierowej i cyfrowej kwartalnika, sama wersja online kosztuje zaś 30 funtów. Redakcja może też wybrać subskrypcję dla patronów za 180 funtów rocznie, co wiąże się z dodatkowymi benefitami. Kwartalnik od lat zarabia także na organizowaniu szkoleń online. Na wrzesień zaplanowano dwugodzinny wykład o tym, jak założyć własny, niezależny magazyn, a na październik i listopad – jak robić infografiki, które są znakiem rozpoznawczym „Delayed Gratification” – podobnie jak cała szata graficzna tworzona przez dyrektora artystycznego Christiana Tate’a. Plakaty z najpopularniejszymi infografikami z archiwalnych wydań, jak np. ta ilustrująca przebieg pierwszego koncertu Taylor Swift na stadionie Wembley w Londynie, kosztują na stronie 35 funtów za sztukę.

– „Delayed Gratification” to niszowy kwartalnik pozwalający nadrobić zaległości w interesujących i kluczowych tematach, a wszystko to podane jest w przystępny dla czytelników sposób – ocenia w rozmowie z „Press” Nic Newman, badacz z Reuters Institute for the Study of Journalism. Ekspert uważa, że medialne przedsięwzięcie takie jak „Delayed Gratification” ma prawo się powieść z dwóch powodów. – Po pierwsze, koszty druku kwartalnika dla niewielkiej grupy odbiorców są łatwiejsze do udźwignięcia niż w przypadku wielonakładowych czasopism, a po drugie – wciąż istnieje grupa osób ceniących pogłębione treści i zmęczonych ciągłym bombardowaniem ich newsami przez redakcje. Podejrzewam, że właśnie stąd zainteresowanie magazynami takimi jak „Delayed Gratification” – podsumowuje Nic Newman.

Spytałam u źródła, jak to możliwe, że brytyjski kwartalnik wciąż utrzymuje się na powierzchni, choć serwuje czytelnikom analizę wydarzeń sprzed pół roku, a do tego nie zarabia na reklamach.

***

To tylko fragment tekstu z najnowszego numeru „Press”. Przeczytaj go w całości w magazynie.

„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl.

Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Sofią Lebedievą, Leszek Kraskowski i premier Tusk dla wybranych

Marta Zdzieborska

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.