Koncert sylwestrowy Polsatu  |  Ceny reklam w Grupie RMF  |  Przyszłość programu "Rewers" w ramówce TVP Info  |  Dodoni wybierze agencję reklamową  |  Zysk operatora emisji naziemnych BCAST w 2025 roku  |  Zestawienie kanałów dziecięcych  |  Naziemna Telewizja WP jesienią nie będzie kontynuowała programu  |  "Hotel Paradise" w TVN Siedem ze zmienionymi zasadami  |  Sprzedaż dzienników regionalnych Polska Press  |  Duże wzrosty serwisów tabloidów  |  Radio Wielkopolska Leszka Kozioła na minusie  |  Glovo prowadzi globalny przetarg  |  Beata Kuczyńska odpowiada za markę  |  Ministerstwo Zdrowia szuka agencji do kampanii o profilaktyce zdrowotnej  |  Harbingers ze statusem TikTok Marketing Partners  |  Córka Stephena Colberta przechodzi z CBS News do "The Atlantic"  |  Meta zapłaci ponad 900 mln dol. za brak zabezpieczeń dla młodzieży  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 35 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Koncert sylwestrowy Polsatu  |  Ceny reklam w Grupie RMF  |  Przyszłość programu "Rewers" w ramówce TVP Info  |  Dodoni wybierze agencję reklamową  |  Zysk operatora emisji naziemnych BCAST w 2025 roku  |  Zestawienie kanałów dziecięcych  |  Naziemna Telewizja WP jesienią nie będzie kontynuowała programu  |  "Hotel Paradise" w TVN Siedem ze zmienionymi zasadami  |  Sprzedaż dzienników regionalnych Polska Press  |  Duże wzrosty serwisów tabloidów  |  Radio Wielkopolska Leszka Kozioła na minusie  |  Glovo prowadzi globalny przetarg  |  Beata Kuczyńska odpowiada za markę  |  Ministerstwo Zdrowia szuka agencji do kampanii o profilaktyce zdrowotnej  |  Harbingers ze statusem TikTok Marketing Partners  |  Córka Stephena Colberta przechodzi z CBS News do "The Atlantic"  |  Meta zapłaci ponad 900 mln dol. za brak zabezpieczeń dla młodzieży  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 35 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Koncert sylwestrowy Polsatu  |  Ceny reklam w Grupie RMF  |  Przyszłość programu "Rewers" w ramówce TVP Info  |  Dodoni wybierze agencję reklamową  |  Zysk operatora emisji naziemnych BCAST w 2025 roku  |  Zestawienie kanałów dziecięcych  |  Naziemna Telewizja WP jesienią nie będzie kontynuowała programu  |  "Hotel Paradise" w TVN Siedem ze zmienionymi zasadami  |  Sprzedaż dzienników regionalnych Polska Press  |  Duże wzrosty serwisów tabloidów  |  Radio Wielkopolska Leszka Kozioła na minusie  |  Glovo prowadzi globalny przetarg  |  Beata Kuczyńska odpowiada za markę  |  Ministerstwo Zdrowia szuka agencji do kampanii o profilaktyce zdrowotnej  |  Harbingers ze statusem TikTok Marketing Partners  |  Córka Stephena Colberta przechodzi z CBS News do "The Atlantic"  |  Meta zapłaci ponad 900 mln dol. za brak zabezpieczeń dla młodzieży  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 35 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Wydanie: PRESS 07-08/2026

Historia od tyłu

Życia codziennego Polaków trzeciej dekady XXI wieku przyszłe pokolenia nie poznają ze zdjęć fotoreporterów

Po Cigacicach nad Odrą zostały już tylko zdjęcia, jeszcze przedwojenne, przedstawiające winnice czy wyszynki. Kurort ten miał wszystko, co potrzeba – widać to na widokówkach z bawiącymi się ludźmi. Podczas rejsu po rzece przewodnik, wyciągając zdjęcia, mówił, że sami lgnęli do aparatu. Chcieli zostać uwiecznieni. Dziś coraz częściej jest odwrotnie.

Jakub Orzechowski z Agencji Gazeta lata temu usłyszał prostą zasadę: fotograf nie może bać się ludzi. Trzeba podchodzić blisko, bo na zdjęciach muszą być emocje. A emocji nie da się pokazać plecami. Dziś obserwuje coś, co sam nazywa geologiczną metaforą. – Z perspektywy lat, gdy te zdjęcia gdzieś przetrwają, badacze będą na nie patrzeć jak geolodzy na warstwy ziemi. W pewnym momencie trafią na warstwę, w której przez 50 lat fotografowano wyłącznie ludzkie plecy – mówi.

Nie jest to tylko jego obserwacja. Iwona Burdzanowska, fotografka, która od lat dokumentuje życie miejskie, ma już dość. – Dostaję ataku agresji, kiedy słyszę w ciągu miesiąca kolejną propozycję: „To niech pani robi od tyłu”. Odpowiadam wtedy krótko: jestem zbyt dobra, żeby robić zdjęcia od tyłu. Mogę ich nie robić wcale – opowiada.

TŁO A MOTYW

RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady, zostało przyjęte 27 kwietnia 2016 roku i zaczęło obowiązywać we wszystkich krajach Unii Europejskiej 25 maja 2018 roku, po dwuletnim okresie przejściowym. Zastąpiło unijną dyrektywę z 1995 roku i, co ważne, weszło w życie bezpośrednio, bez potrzeby odrębnego wdrażania go do krajowych porządków prawnych. W Polsce tego samego dnia zaczęła obowiązywać nowa ustawa o ochronie danych osobowych, która powołała Urząd Ochrony Danych Osobowych w miejsce dotychczasowego Generalnego Inspektora. Przepisy regulują zasady przetwarzania danych osobowych osób fizycznych, a twarz, po której można zidentyfikować konkretną osobę, to właśnie takie dane osobowe.

Przepisy regulują publikacje, a nie sam akt fotografowania. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówi, że dla kogoś, kto jest częścią większego skupiska ludzi – widownią na koncercie, tłumem na demonstracji – ochrona wizerunku nie działa w taki sam sposób jak w przypadku portretu konkretnej osoby. Podobnie gdy ktoś jest jedynie elementem szerszej sceny, tła, krajobrazu – zgoda nie jest wymagana. Inaczej rzecz się ma w przypadku fotografii ulicznej, portretowej, komercyjnej czy takiej, na której konkretna osoba jest głównym motywem kadru. Tu zgoda jest bezdyskusyjna.

Problem w tym, że granica między tłem a motywem jest płynna i ostateczna interpretacja zawsze należy do sądu. – A sam lęk przed procesem – jak zauważa dr Elżbieta Pawlak-Hejno, medioznawczyni z UMCS – potrafi paraliżować wydawców skuteczniej niż jakikolwiek wyrok. Magdalena Druzic, radczyni prawna specjalizująca się w ochronie danych osobowych, precyzuje: – Najważniejszą kwestią, którą należy głośno artykułować, jest to, że RODO wcale nie zabrania fotografowania ludzi. Ludzie są w głębokim błędzie, myśląc, że te przepisy stanowią absolutną tarczę chroniącą przed każdym błyskiem flesza.

ZASADA TRZECH OSÓB

Czarek Sokołowski, fotoreporter z kilkudziesięcioletnim stażem, który parę miesięcy temu odszedł na emeryturę, przyjął prostą zasadę. – Zawsze starałem się, aby na zdjęciu z miejsca publicznego znajdowały się minimum trzy osoby. Wtedy, w świetle przepisów, nie była potrzebna żadna indywidualna zgoda, a RODO w takich sytuacjach po prostu nie działało – mówi.

Jednak zasada trzech osób nie załatwi wszystkiego. Zresztą jest tylko umowna. Sokołowski pamięta człowieka na demonstracji pod Sejmem, który zaczął się awanturować. – Powiedziałem mu spokojnie: proszę pana, po pierwsze, niech pan nie krzyczy. Po drugie, jest pan w miejscu publicznym, przyszedł pan na jawne zgromadzenie. Jedyne, co mogę panu zagwarantować, to że akurat to konkretne zdjęcie nie zostanie opublikowane – wspomina.

Bo zdjęcie, jak tłumaczy Sokołowski, w ważnych sytuacjach musi zostać zrobione. Dopiero na etapie edycji redakcja zastanawia się, czy je opublikować.

***

To tylko fragment tekstu z najnowszego numeru „Press”. Przeczytaj go w całości w magazynie.

„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl.

Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Poczobutem, zmiany w Tok FM i odzyskiwanie mediów na Węgrzech

Klaudia Kowalczyk

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.