Tygodnik "Nie" podejmuje trzecią próbę zaistnienia w internecie
Tygodnik "Nie" (Urma) traci na ograniczeniu sieci dystrybucji prasy
Tygodnik "Nie" (Urma) nie rezygnuje ze stworzenia serwisu internetowego. Ma w planach podjęcie kolejnej, trzeciej już próby.
– Jesteśmy zdeterminowani. Po wycofaniu Ruchu z dystrybucji drastycznie spadła sprzedaż wydania drukowanego – mówi "Pressrwisowi" Agnieszka Wołk-Łaniewska, redaktorka naczelna "Nie".
Start serwisu planowano na 1 kwietnia 2025 roku
– Serwis internetowy z płatnymi treściami oraz monetyzacja kont tygodnika na platformach społecznościowych to dla nas priorytet – tłumaczy Wołk-Łaniewska.
Czytaj też: Aleksandra Walczak pożegnała się z widzami "Szkła kontaktowego" TVN 24
Od czasu objęcia tego stanowiska w sierpniu 2024 roku zapowiada ona stworzenie serwisu internetowego tygodnika.
Pierwotnie jego start planowano na 1 kwietnia 2025 roku, ale zawiodła firma, która miała go przygotować. Po rozwiązaniu z nią umowy zadanie powierzono dziennikarzowi "Nie", informatykowi, ale on również mu nie podołał.
Redakcja tygodnika jednak nie rezygnuje. – Dzięki pomocy naszej stałej felietonistki Anny Grodzkiej skontaktowaliśmy się z grupą młodych ludzi, którzy mają kompetencje dotyczące zarządzania treściami w internecie. Ustaliliśmy, że ten młody zespół przygotuje plan modernizacji i ożywienia naszych mediów społecznościowych oraz – przede wszystkim – projekt budowy serwisu internetowego z częściowo zamkniętymi treściami – mówi Agnieszka Wołk-Łaniewska.
Czytaj też: "Kwiatki polskie duże" jesienią w TVP 2 ponad godzinę później niż wiosną
(JF, 09.09.2026)










