Wydanie: PRESS 05-06/2026
Symboliczny koniec
Ten facet to opoka. Odsunięcie go od „Gazety Wyborczej” jest jak wycięcie serca zapewniającego krwiobieg gazecie i wyrzucenie go w krzaki – mówi o PIOTRZE ROGOWSKIM, prawniku „Gazety Wyborczej”, jeden z byłych prominentnych szefów tej redakcji
Sprawa wybuchła w lutym br., gdy szefowa „Solidarności” Agory Aleksandra Szyłło poinformowała pracowników, że „trwa walka o utrzymanie działu prawników »Gazety Wyborczej« z mec. Piotrem Rogowskim na czele”.
Według wtajemniczonych w temat dziennikarzy „GW” zarząd zamierza odsunąć Rogowskiego i jego zespół od obsługi prawnej „Gazety Wyborczej”. Tytuł miałyby obsługiwać zewnętrzne kancelarie lub dział prawny Agory. Sam Rogowski z zespołem stałby się jednym z wielu podmiotów prawnych współpracujących z Agorą. Co więcej, materiały zgromadzone przez lata przez zespół Rogowskiego miałyby być przekazane do działu prawnego Agory.
JEDEN Z NAS
Dla wielu dziennikarzy „GW” był to wstrząs. Oto gwarancja dziennikarskiego bezpieczeństwa przestanie istnieć. Dziennikarze Rogowskiemu ufają, bo wygrał dla nich setki procesów i zawsze stał po ich stronie. Nie chcą nikogo innego i nie widzą powodu, żeby cokolwiek zmieniać w obsłudze prawnej gazety, skoro dotąd wszystko działało na najwyższym poziomie.
Małgorzata Wyszyńska
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


