Wydanie: PRESS 05/2011
YouTube, ZAiKS i sieroty
Właśnie mija termin, w którym YouTube miał dostarczyć do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS pierwszy raport o tym, jak często konkretne utwory były na tym serwisie oglądane i ile Google, jego właściciel, zarobił na wyświetlanych przy tych utworach reklamach. Zgodnie z trzyletnią umową, którą YouTube podpisał z ZAiKS, spółka ma się tymi przychodami dzielić z twórcami. Rewolucja?
„Ta umowa to ważny moment, to ucywilizowanie tego biznesu” – mówił Zbigniew Hołdys, współtwórca legendy zespołu Perfect podczas styczniowej konferencji, na której ogłoszono porozumienie ZAiKS i Google. Wtórowali mu, wyjątkowo zgodnym chórem, polscy przedstawiciele YouTube, Google oraz ZAiKS. Mówiono o „punkcie zwrotnym”, rewolucji w kontekście praw autorskich w sieci. Na razie jednak można powiedzieć tyle, że to pierwsza tego typu umowa Google z organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi w Polsce. Choć nie pierwsza w Europie ani na świecie, bo YouTube mniej więcej w tym samym czasie podpisał umowę w Izraelu. W ciągu ostatnich dwóch lat spółka sfinalizowała umowy z organizacjami: PRS for Music w Wielkiej Brytanii, Buma/Stemra w Holandii, SGAE w Hiszpanii, SIAE we Włoszech, IMRO/MCSPI w Irlandii, OSA w Czechach i aż czterema organizacjami we Francji (SACEM, SACD, SCAM i ADAGP).
Więcej w majowym numerze "Press" - kup teraz e-wydanie
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter