Jan Piński oskarża dziennikarzy o współpracę ze służbami. Dziennikarze zapowiadają procesy
Jan Piński na YouTubie prowadzi swój kanał, który ma 362 tys. subskrybentów (screen: YouTube/Jan Piński)
Jan Piński, wydawca i youtuber, oskarża w mediach społecznościowych dziennikarzy o płatną współpracę ze służbami specjalnymi. Wojciech Czuchnowski z "Gazety Wyborczej" i Jacek Harłukowicz z Onetu zażądali przeprosin od Pińskiego. W przeciwnym razie zapowiadają kroki prawne.
"Bo Czuchnowski wie, że znam jego relacje z SB z lat 1984-90. A potem do 1993 roku z UOP (prowadzący gen Tadeusz Rusak). Akta z racji, że służył dla UOP, są w zbiorze zastrzeżonym. A do 2020 brał kasę z CBA. Tak samo zresztą jak @JHarlukowicz" – napisał w serwisie X Jan Piński.
"Dosyć tego dobrego. Do wczoraj (środa 8 kwietnia 2026 r.) byłem pewny, że masz tzw. żółte papiery, czyli orzeczenie o niepoczytalności, które uniemożliwia dochodzenie od Ciebie moich praw przed sądem" – odpowiedział na X Wojciech Czuchnowski. "Skoro jednak wezwane przez jakichś dobrych ludzi pogotowie nie zabrało Cię do szpitala psychiatrycznego, to znaczy, że przynajmniej formalnie jesteś w pełni władz umysłowych, a swoje oszczerstwa wypowiadasz świadomie, zdając sobie sprawę z konsekwencji" – dodał Czuchnowski.
Dziennikarz "Gazety Wyborczej" zapowiedział, że jeśli Jan Piński nie odwoła kłamstw i nie przeprosi go na X, kasując jednocześnie kłamliwe wpisy, do piątku do godz. 19, pozwie go o wysokie odszkodowanie. "24 godziny to bardzo dużo czasu na zastanowienie. Po ich upływie stracisz szansę na bezkosztowe i honorowe wyjście z sytuacji" – napisał Czuchnowski. Piński w piątek nie zamieścił przeprosin.
Działań prawnych wobec Pińskiego nie wyklucza też Jacek Harłukowicz. "Niezależnie bowiem od tego, co dzieje się w Twojej głowie, mną i moją pracą buzi sobie nie będziesz Janie wycierał" – napisał na X Harłukowicz.
Zapytaliśmy Jana Pińskiego, czy zamierza przeprosić Czuchnowskiego i Harłukowicza. – Odrzucone. Obaj są wymienieni w doniesieniu do prokuratury jako osoby, które z ramienia służb zaatakowały mnie i moją rodzinę, budując atmosferę przyzwolenia do działań służb – odpowiedział Piński. – Wojciech Czuchnowski wraz z małżonką uczestniczył w operacji specjalnej likwidowanego CBA, którego celem było pozbawienie mnie wolności i przewiezienie do szpitala psychiatrycznego – zaznaczył.
W dalszej części wywodu Jan Piński zapowiada, że doniesienie do prokuratury będzie dotyczyć zorganizowanej grupy przestępczej, która planowała pozbawić go życia, zdrowia i dorobku. – I która inwigilowała mnie Pegasusami kilka lat, bezpodstawnie przypisując mi bycie rosyjską agenturą. To będzie sprawa, która zmieni historię polskich mediów, bo przetnie używanie dziennikarzy przez służby do niszczenia ludzi, rodzin, firm. Po prostu nikt się już nie odważy – zaznaczył.
Piński oskarża też innych dziennikarzy o płatną współpracę ze służbami, m.in. Szymona Jadczaka, Leszka Kraskowskiego i Roberta Mazurka. Piński nie odpowiedział na pytania "Presserwisu" o to, czy dysponuje materiałami świadczącymi o rzekomej współpracy dziennikarzy ze służbami specjalnymi.
– Zaprzestałem już jakiejkolwiek polemiki z Janem Pińskim – zaznacza Wojciech Czuchnowski w rozmowie z "Presserwisem". – Jego pomówień nie mogę traktować jako bredni wariata, ponieważ jest duża grupa ludzi, którzy mu wierzą i przyłączają się do jego oskarżeń, domagając się, żebym się tłumaczył. Piszą i dzwonią nie tylko do mnie, ale też do redakcji i żądają, żebyśmy zajmowali stanowisko. Nie możemy wymagać od wszystkich, żeby potrafili ocenić, czy ktoś jest jeszcze dziennikarzem, czy zamienił się w patoinfluencera. Dlatego w przypadku tak poważnych zarzutów, jakie stawia Piński, musimy to przeciąć – dodaje Czuchnowski.
W ubiegłym tygodniu Jan Piński zamieścił na X serię wpisów, w których roiło się od literówek, w których twierdził, że służby specjalne go inwigilują i atakują jego urządzenia elektroniczne.
Jan Piński jest większościowym udziałowcem spółki Instytut Zarządzania Informacją, która wydaje magazyny historyczne ("Historia bez Cenzury", "Historia Ekspert", "Historia na Weekend") i książki. Prowadzi też na YouTubie kanał Jan Piński, który ma 362 tys. subskrybentów.
(JF, MAK, 13.04.2026)










