Sąd na wrzesień wyznacza serię rozpraw z powództwa Nawrockiego przeciwko Onetowi
Karol Nawrocki pozwał Onet za materiał opublikowany w maju ubiegłego roku, kiedy dopiero kandydował na prezydenta (fot. Radek Pietruszka/PAP)
Zaplanowana na drugą połowę września batalia sądowa rozstrzygnie, czy wydawca Onetu naruszył dobra osobiste Karola Nawrockiego. Wbrew panującej praktyce sąd wyznaczył szereg następujących po sobie posiedzeń w relatywnie krótkim okresie, co wskazuje, że chce rozsądzić spór po serii wrześniowych rozpraw.
Chodzi o materiał Jacka Harłukowicza i Andrzeja Stankiewicza "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu" z 25 maja ub.r. o udziale przyszłego prezydenta RP w procederze sprowadzania prostytutek dla gości hotelu w Sopocie.
Jeden z informatorów ma zeznawać we wrześniu
– We wrześniu Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczył pięć lub sześć rozpraw w sprawie związanej z powództwem Karola Nawrockiego. Pierwsza odbędzie się 14 września, ostatnia 29 września – mówi "Presserwisowi" Jakub Kudła, head of media legal w Ringier Axel Springer Polska.
Czytaj też: TVN 24 z wyższą oglądalność niż Republika. Polsat, TVN i TVP 2 mają większy udział
– Trudno nie zauważyć, że sąd kumuluje rozprawy w krótkim okresie, aby rozstrzygnąć sprawę w miarę szybko – stwierdza przedstawiciel wydawnictwa.
Karol Nawrocki zdecydował się pozwać Onet za materiał opublikowany w maju ubiegłego roku, w którym Jacek Harłukowicz i Andrzej Stankiewicz ujawnili, że obecny (a w czasie pisania artykułu przyszły) prezydent RP w przeszłości uczestniczył w sprowadzaniu prostytutek dla gości Grand Hotelu, gdy pracował jako ochroniarz.
Dziennikarze zapewnili, że miesiące rozmów doprowadziły ich do wiarygodnych świadków, którzy pracowali w sopockim hotelu z Karolem Nawrockim i potwierdzili jego udział w nielegalnym procederze. Informatorzy Onetu nie zgodzili się na podanie personaliów, ale złożyli pisemne oświadczenia, że w razie potrzeby potwierdzą przekazane informacje przed sądem.
– Od jednego z informatorów mam potwierdzenie, że będzie zeznawał we wrześniu. Kolejna osoba przebywa za granicą i nie jest jasne, czy zdoła przyjechać do Warszawy. W trakcie postępowania wykażemy, że osoby, na które powoływali się dziennikarze, są w pełni wiarygodne i miały bezpośrednią wiedzę na temat ujawnionych w Onecie faktów. Podamy argumenty, z których będzie wynikało, że dziennikarze dochowali wszelkich zasad staranności i działali w interesie publicznym – mówi Jakub Kudła.
Sąd będzie chciał przesłuchać Nawrockiego?
Na potrzebę serii rozpraw warszawski Sąd Okręgowy w Alei Solidarności zarezerwował jedną z największych sal. – Choć sąd jednocześnie zdecydował, że rozprawy nie będą odbywać się w trybie jawnym. Być może wynika to ze względów bezpieczeństwa, bo jest wysoce prawdopodobne, że sąd będzie chciał przesłuchać w charakterze strony Karola Nawrockiego – informuje Jakub Kudła w rozmowie z "Presserwisem".
Czytaj też: Komisja Etyki TVP zweryfikuje TVP 3 Wrocław. W tle materiał Jałochy o prezydencie Sutryku
– Reprezentująca go kancelaria prawna wniosła o przesłuchanie kilku prawicowych dziennikarzy. Z naszej strony zeznania złożą m.in. autorzy artykułu i dziennikarze, którzy wypowiadali się na temat ujawnionego przez Onet procederu, m.in. Bertold Kittel z TVN 24 – dodaje Kudła.
Niezależnie od pozwu o naruszenie dóbr osobistych na drodze cywilnej Karol Nawrocki oskarżył autorów spornego artykułu Jacka Harłukowicza i Andrzeja Stankiewicza o zniesławienie na bazie art. 212 Kodeksu karnego.
– Ta sprawa nie ma nadanego biegu. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zwrócił się do Sądu Apelacyjnego z wnioskiem o przeniesienie jej do sądu wyższej instancji. Sąd Apelacyjny uznał jednak, że Sąd Rejonowy jest właściwy dla jej rozpatrzenia. Nie spodziewam się rychłego rozstrzygnięcia sprawy na drodze karnej – mówi Jakub Kudła.
Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Pawłem Płuską, Newsmax w Polsce i prawnik "Gazety Wyborczej"
(JF, 05.05.2026)










