Dział: INTERNET

Dodano: Marzec 05, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Michał Marszał uruchomił kanał na YouTubie. Na razie bez nazwy

Michał Marszał zamieścił na YouTubie na Kanale bez nazwy nagranie stylizowane na orędzie prezydenckie (screen: YouTube/Kanał bez nazwy)

Influencer Michał Marszał uruchomił na YouTubie kanał i szuka dla niego nazwy. Wśród jego współpracowników jest Rafał Madajczak, były redaktor naczelny Gazeta.pl.

W środę 4 marca na Kanale bez nazwy na YouTubie Marszał zamieścił nagranie stylizowane na orędzie prezydenckie. Zapowiedział w nim: "Zaczniemy od zabawnych rozmów z interesującymi ludźmi – takimi bez kija w tyłku. Z czasem dodamy nowe, równie fajne rzeczy. A potem? Potem to już to, co zwykle: sukces, miliony ze zbiórek, które nas zmienią, oderwanie od rzeczywistości i odbiorców, a następnie powolny upadek, który zauważymy jako ostatni". "Orędzie" Michała Marszała po 11 godzinach miało 12,9 tys. wyświetleń.

Czytaj tekst z magazynu "Press": Publicystka. Dorota Wysocka-Schnepf pod ostrzałem – nie tylko za wyraziste poglądy

Autorski format informacyjny na kanale ma poprowadzić Adam Liszewski, współtwórca profilu Marszała na Instagramie. Twórca zapowiada także współpracę z innymi autorami. Wśród współpracowników Michała Marszała jest też Rafał Madajczak. Kanał nie ma jeszcze nazwy. Marszał o pomoc w jej wyborze zwrócił się do widzów.

Michał Marszał ma profil na Instagramie, który obserwuje blisko 460 tys. użytkowników. Od 2008 roku był dziennikarzem tygodnika "Nie", a od 2017 roku prowadził media społecznościowe tego tytułu.

O uruchomieniu kanału na YouTubie Michał Marszał wspominał w okładkowej rozmowie marcowo-kwietniowego wydania magazynu "Press" z dyrektorem programowym i członkiem zarządu Telewizji Polsat Edwardem Miszczakiem. "Uruchamiam teraz kanał na YouTubie i wziąłem do siebie byłego naczelnego Gazeta.pl Rafała Madajczaka, twórcę ASZ-dziennika. Poznaliśmy się w zabawny sposób, bo 1 kwietnia zostałem dla żartu redaktorem naczelnym Gazeta.pl. Na prima aprilis zrobiliśmy dowcip, że niby ja go zwalniam, a siebie tam zatrudniam. I dwa miesiące później naprawdę go zwolnili" – mówił w "Press" Marszał.

(MAK, 05.03.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.