Kolejny sukces charytatywnej zbiórki Łatwoganga. "Nikt nie chce zostać w tyle"
Łatwogang w niedzielę po godz. 21 dojechał do Gdańska (screen: Tvp.info)
Youtuber Łatwogang zorganizował kolejną charytatywną zbiórkę – tym razem zbierał środki na pomoc dzieciom, jadąc rowerem z Zakopanego do Gdańska. Pokonał 660 kilometrów i do godz. 21.30 uzbierał 19 mln zł. – Nikt nie chce zostać w tyle, pozostać tym, który do niej nie dołączył. Tak samo, jeśli chodzi o media – uważa Adam Szynol, medioznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Łatwogang swój przejazd rozpoczął w piątek godz. 16 w Zakopanem. Chciał zebrać brakujące 12 mln zł na leczenie ośmioletniego Maksa, chłopca chorego na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD).
"Nie spodziewałem się, że będzie aż taki szum"
Akcja była transmitowana w internecie. Internauci mogli oglądać na YouTubie przejazd Łatwoganga m.in. z kamery zamontowanej na rowerze. Youtuberowi towarzyszyła grupa znajomych, jadących samochodem technicznym.
Czytaj też: Większość pracowników RASP chce odwołania firmowej imprezy People Awards
"Słuchajcie, są reklamy na transmisji, ponieważ bardzo dużo pieniędzy da się z nich zebrać. Też właśnie widziałem, że były głosy, że wziąłem z ostatniej transmisji pieniądze, więc absolutnie nie. Zebraliśmy z ostatniej transmisji milion złotych i ogarniamy, żeby przekazać te pieniądze bez podatków po prostu. Dlatego są reklamy na transmisji, bo nawet jeżeli ktoś nie ma jak wpłacić, to oglądając transmisję, też zbiera pieniądze, więc na pewno obstawiam, że z tej transmisji kolejne minimum 200 tys. uda się zebrać, więc warto" – mówił Łatwogang.
Transmisję na YouTubie w niedzielę o godz. 16 oglądało jednocześnie 74 tys. internautów, o godz. 17 – 85 tys., o godz. 18 – ponad 100 tys., o godz. 19 – prawie 110 tys., o godz. 20 – 150 tys., a o godz. 21 – 250 tys.
Potrzebna kwota (12 mln zł) na kontach zbiórki była w niedzielę przed 9 rano, gdy youtuber miał postój na stacji benzynowej w Toruniu. "Te transmisje są dla mnie bardzo wyjątkowe. Jestem najszczęśliwszy na świecie, że udało się zebrać te 12 mln dla Maksa. Widzę co się dzieję, więc ogłaszam kolejny cel. Potrzebujemy 3,5 mln dla chorego Adasia" – powiedział PAP w Toruniu Łatwogang. "Nie spodziewałem się, że wokół tego wszystkiego będzie aż taki szum, ale bardzo się z tego cieszę. Im więcej pomocy, tym lepiej. To pokazuje, jak wspaniałym narodem jesteśmy i jak bardzo chcemy pomagać" – dodał.
W niedzielę po godz. 18 uzbierano 3,5 mln zł dla chorego Adasia, jednocześnie rozpoczynając kolejną zbiórkę, dla 2-letniego Wojtusia (potrzebnych jest 15,4 mln zł). Obaj chłopcy również chorują na DMD.
Media informowały o zbiórce Łatwoganga
Na trasie Łatwogang był witany i pozdrawiany przez mieszkańców i innych rowerzystów, część jechała razem z nim. W niedzielę po godz. 21 youtuber dojechał do Gdańska, gdzie był witany przez setki osób, na miejscu czekali na niego również dziennikarze.
Czytaj też: "Tygodnik polityczny" – nowy program Jacka Prusinowskiego w Kanale Zero
Przejazd Łatwoganga transmitował Canal+ Now i Kanał Zero, który realizował specjalny program na żywo. "Wynajęliśmy odkryty, dwupiętrowy autobus, z którego będziemy transmitować wyzwanie Piotrka. Mobilne studio dołączy do niego dzisiaj i będzie towarzyszyć przez najbliższe dni" – zapowiedział jeszcze przed startem na platformie X Krzysztof Stanowski, właściciel Kanału Zero.
O zbiórce informowały stacje telewizyjne i radiowe oraz serwisy internetowe. Łatwogangowi w peletonie towarzyszył w niedzielę m.in. reporter radiowej Jedynki Patryk Michalski. W "19.30" TVP pokazano materiał Macieja Gąsiorowskiego o akcji Łatwoganga. Wspomniały o niej również "Fakty" TVN.
(screen: YouTube/Łatwogang)
"Nie spodziewałem się, że wokół tego wszystkiego będzie aż taki szum" – mówił Łatwogang.
Podczas transmisji na YouTubie na ekranie informowano o największych darczyńcach zbiórki. Najwyższe wpłaty (na godz. 21 w niedzielę) przekazali: dr Witt Isotonic (1,02 mln zł), NEBOA (1 mln zł), Kuchnia Vikinga (868 tys. zł) i Tarczyński SA (700 tys. zł).
Poprzednia akcja charytatywna Łatwoganga, przeprowadzona w kwietniu, zakończyła się zebraniem ponad 251 mln zł na rzecz Fundacji Cancer Fighters. W tamtej transmisji internetowej, trwającej ponad dziewięć dni, w szczytowych momentach udział brało ponad 1,5 mln widzów.
"Fenomen Łatwoganga zaskakujący dla psychologii"
– Powtórzenie tego, co wydarzyło się za pierwszym razem, wydaje się nierealne, Myślę, że sam twórca ma świadomość tego, że chyba nie ma sensu ścigać się z własnym sukcesem. On na ten moment jest raczej nieosiągalny. Tamta akcja była bardzo spontaniczna i rozwijała się kaskadowo – mówi "Presserwisowi" Adam Szynol, medioznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Czytaj też: Program Katarzyny Kasi i Jerzego Bralczyka będzie kontynuowany jesienią w TVP 2
Adam Szynol dodaje: – Po poprzedniej akcji Łatwogang jest już mocno znany. Jest mu więc łatwiej rozkręcić akcję i osiągnąć sukces. Nikt nie chce zostać w tyle, pozostać tym, który się nie dołączył. Tak samo, jeśli chodzi o media – wszyscy będą o tym mówić, więc źle, jeśli danego medium by w tym gronie nie było. Wzięcie udziału w akcji jest w dobrym tonie, cel jest szczytny. Chyba wszyscy wychodzą z założenia, że muszą wziąć udział, a kwestia, jak i w jakim stopniu, jest drugorzędna.
Psycholog społeczny prof. Zbigniew Nęcki ocenił w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że popularność i skuteczność akcji organizowanych przez Łatwoganga są zjawiskiem wyjątkowym z punktu widzenia nauk społecznych. "Fenomen Łatwoganga jest całkowicie zaskakujący dla psychologii, dla nauk społecznych i dla pragmatyki życia naszego kraju. Jeden zdolny młody człowiek, świetnie posługujący się mediami społecznościowymi, potrafi stworzyć atmosferę wokół swojej aktywności, dzięki której zbierane są niewyobrażalne pieniądze" – powiedział PAP prof. Nęcki. Jak wskazał, sukces internetowych zbiórek influencera wynika m.in. ze sprawności komunikacyjnej twórcy, emocjonalnego charakteru celu oraz autentyczności przekazu.
W nawiązaniu do kwietniowej zbiórki Łatwoganga Grupa Maspex przygotowała nowy smak napoju Tymbark – kaktus-aloes-winogrono o nazwie Łatwogang. Cały dochód ze sprzedaży nowego produktu wesprze działalność Fundacji Cancer Fighters.
Czytaj też: Plemiona dziennikarskie 2026. Mosty informacyjne i autorytety branży na X
(KOZ, MNIE, AMS, PAP, 25.05.2026)










