Temat: internet

Dział: INTERNET

Dodano: Maj 30, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Były szef Agencji Wywiadu ujawnił, że służby wykorzystywały youtuberów

Ujawnione przez byłego szefa AW informacje o wykorzystywaniu youtuberów przez polski wywiad wywołały wiele negatywnych komentarzy (screen: YouTube/Kanał Otwarty)

Były szef Agencji Wywiadu płk Piotr Krawczyk w Kanale Otwartym ujawnił, że podczas kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy wywiad zatrudniał youtuberów. Z jego wypowiedzi wynika, że mogło chodzić o youtuberów działających w krajach Bliskiego Wschodu i Azji. Dziennikarze zastanawiają się, czy może to zaszkodzić AW i youtuberom.

Piotr Krawczyk, który przez sześć lat (w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy) szefował AW, mówił m.in., że "polski wywiad podjął również różnego rodzaju działania o charakterze psychologicznym i można powiedzieć dezinformacyjnym, to znaczy byliśmy w stanie zidentyfikować wiele forów internetowych, wiele grup internetowych na różnych platformach, na których osoby, które chciały skorzystać z tego kanału, które chciały poprzez właśnie Mińsk trafić na zachód Europy, się komunikowały".

"Metody współpracy powinny być niejawne"

Krawczyk ujawnił, że wywiad wykorzystywał youtuberów "aby zniechęcać i pokazywać tym ludziom, biednym ludziom z Syrii, z Iraku, z Libanu, z Jordanii i jeszcze z paru innych miejsc bliskiego wschodu, że próba przedostania się przez Białoruś i Polskę na zachód może być obciążona bardzo wieloma ryzykami".

Materiały inspirowane przez AW miały przekonywać, że Białorusini na granicy są agresywni, biją migrantów, wypychają ich przez granicę. Youtuberzy mieli też informować, że wojsko i Straż Graniczna nie wahają się używać siły. Do tego dochodziły narracje o zamarzaniu wielu osób na granicy czy o grożących im dzikich zwierzętach.

– Od samego początku widziałem wpływ służb na to, co się dzieje na granicy i jak jest prowadzona narracja. Ale nie w takim sensie, o którym mówił były szef AW. Bo właśnie takich działań informacyjnych w państwach, z których pochodzili uchodźcy i migranci, nie było – komentuje Piotr Czaban, dziennikarz, który relacjonował w TVN 24 kryzys migracyjny, a obecnie prowadzi na YouTubie kanał Czaban robi raban.

W ocenie Łukasza Maziewskiego, dziennikarza serwisu Xyz.pl, specjalizującego się w obronności i bezpieczeństwie, były szef AW nie powinien przekazywać takich informacji publicznie. – Nawet jeśli jest to tajemnica poliszynela, to formy i metody współpracy ze służbami powinny być niejawne. To wywołuje poważne obawy, że jeśli kiedyś w przyszłości polski wywiad zwróci się z prośbą o pomoc lub współpracę do obywateli, to ci dwa razy się zastanowią, czy nie zostanie to w przyszłości ujawnione. Służby specjalne, na przykład wywiad brytyjski, chronią swoje tajemnice, nawet te sprzed ośmiu dekad – przypomina Maziewski.

Parafianowicz: "Nie mam aż tak krytycznej oceny"

Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz Wirtualnej Polski, który od lat zajmuje się tematyką zagraniczną i służbami specjalnymi, zaleca ostrożność przy formułowaniu kategorycznych sądów. – Nie mam aż tak krytycznej oceny, jak te funkcjonujące w przestrzeni publicznej, bo uważam, że państwo ma prawo do swojej propagandy – mówi Parafianowicz.

Jego zdaniem były szef AW nie musiał ujawniać publicznie, że wywiad współpracował z youtuberami. – Jednak nie wydaje mi się, żeby współpraca z youtuberami była tożsama z tajną współpracą z AW. Ci ludzie mogli pracować na podstawie jawnych umów o dzieło, tak jak pracują youtuberzy, którzy często biorą pieniądze za lansowanie jakiegoś pomysłu, tezy, osoby lub książki – wskazuje Parafianowicz.

– Współpraca ze służbami specjalnymi powinna pozostać niejawna – uważa Łukasz Maziewski. – Szczególnie jeśli działa się dla dobra państwa, a tak, wydaje się, było w tym przypadku. Natomiast – i trzeba to zaakcentować – ustawa o ABW i AW zabrania, w punkcie 37. pozyskiwania dziennikarzy do współpracy, chyba że za zgodą premiera – dodaje Maziewski.

Maziewski mówi o zagrożeniu, Parafianowicz uspokaja

Piotr Czaban uważa, że skoro AW wykorzystywała youtuberów, to równie dobrze mogła wykorzystywać dziennikarzy. – Wystarczy zwrócić uwagę, jak główne media, które jeszcze na początku pokazywały perspektywę uchodźców, aktywistów, łamanie prawa na pograniczu, w pewnym momencie zaczęły powielać tylko oficjalne komunikaty służb lub całkowicie przestały informować o kryzysie na pograniczu – mówi Czaban.

– Nie chcę spekulować na temat tego, kto współpracował, kto nie i na jakich zasadach. To niech każdy rozstrzygnie we własnym sumieniu – zastrzega Łukasz Maziewski. – Podkreślę: nie powinno się ujawniać takich informacji, a zwłaszcza po tak krótkim czasie od opisywanych zdarzeń, kiedy żyją jeszcze osoby z nimi związane. W mojej ocenie nietrudno będzie je zidentyfikować, co może być zagrożeniem dla nich, szczególnie dla tych poza granicami naszego kraju – mówi Maziewski.

– Nie przeceniałbym profesjonalizmu wywiadów bliskowschodnich. Nie wiem, czy to jest pierwszorzędne zagadnienie dla nich, choć pewne ryzyko istnieje – mówi Zbigniew Parafianowicz. – Z jednej strony nie jestem zwolennikiem nadmiernej szczerości ze strony urzędników państwowych czy wysokiej rangi dyplomatów ujawniających sekrety albo kulisy działania państwa, ale z drugiej strony, sam zajmuję się opisywaniem zakulisowych działań. Jestem zainteresowany tym, żeby otwierać ludzi na ujawnianie kulis. Nie spodziewam się, że w przypadku informacji ujawnionych przez Piotra Krawczyka zobaczymy wysyp aresztowań czy wyroków na youtuberów, którzy współpracowali z Agencją Wywiadu – dodaje Parafianowicz. 

Łukasz Skalik, założyciel oraz CEO sieci partnerskiej Video Brothers nie obawia się, że wypowiedzi Piotra Krawczyka zaszkodzą polskim youtuberom. – To, że wywiad wykorzystuje takie narzędzia jak YouTube do swoich działań, świadczy dobrze o pomysłowości wywiadu – ocenia Skalik. – Dla samych youtuberów to raczej pozytywny PR, że mogą działać w interesie swojego kraju. Myślę więc, że dla środowiska ten przekaz nie będzie szkodliwy i na pewno nie wywoła kryzysu wizerunkowego – dodaje.

(PAR, 30.05.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.