Wydawcy domagają się od Skarbu Państwa odszkodowań za opóźnienie we wdrożeniu DSM
Gdyby poprzedni rząd dotrzymał europejskich terminów, polscy wydawcy mogliby otrzymywać pieniądze od big techów już za 2021 rok (fot. Robert Anasch/Unsplash)
Grupa Agora, Ringier Axel Springer Polska i Wirtualna Polska złożyły wnioski o zawezwanie Skarbu Państwa do próby ugodowej. Chodzi o odszkodowanie za spóźnioną implementację do polskiego prawa unijnej dyrektywy DSM o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.
Agora o swoim wniosku poinformowała 31 grudnia w raporcie bieżącym, o czym pisaliśmy w tym samym dniu na Press.pl. Jej spółki – Wyborcza, Gazeta.pl, Grupa Radiowa Agory i Eurozet – domagają się od Skarbu Państwa 207,6 mln zł odszkodowania. Takie wynagrodzenie od big techów mogłyby one uzyskać, gdyby przepisy DSM zostały zaimplementowane do czerwca 2021 roku, do czego zobowiązywały ustalenia unijne. Polska wdrożyła je dopiero 20 września 2024 roku i była jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej, który tego dokonał.
Ugody chcą też RASP i Wirtualna Polska
Maciej Kossowski, szef Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych, skupiającego największych wydawców w Polsce, komentując wniosek Agory, zwrócił na LinkedIn uwagę, że roszczenia za 2022 rok przedawniają się z początkiem 2026 roku.
Czytaj też: Repropol po roku negocjacji z Google chce mediacji UKE. "Złożyliśmy wniosek"
"Kto nie złożył do dzisiaj stosownego zawezwania, nie będzie miał szansy upomnieć się o te pieniądze. Zwróćmy uwagę, że to nie rząd powinien płacić, ale przez zaniechanie poprzedniej ekipy jesteśmy tu, gdzie jesteśmy" – napisał Kossowski 31 grudnia.
Agora nie jest jedyną spółką, która chce ugody ze Skarbem Państwa. – Złożyliśmy wniosek o zawezwanie do próby ugodowej ze Skarbem Państwa w sprawie o odszkodowanie z tytułu braku implementacji Dyrektywy prawa autorskiego i praw pokrewnych w terminie od 8 czerwca 2021 do 19 września 2024 – mówi "Presserwisowi" Agnieszka Skrzypek-Makowska, zastępczyni dyrektorki komunikacji korporacyjnej Ringier Axel Springer Polska, wydawcy m.in. Onetu i "Faktu".
O ugodę wystąpiła też Grupa Wirtualna Polska. – W grudniu podjęliśmy działania wobec Skarbu Państwa w związku z opóźnieniem we wdrożeniu dyrektywy DSM. Uznajemy, że opóźnienie to mogło spowodować realną szkodę po stronie wydawców, ograniczając możliwość dochodzenia należnych wynagrodzeń od globalnych platform. Na tym etapie wystąpiliśmy w trybie próby ugodowej – informuje Michał Siegieda, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy WP.
Wniosek o zawezwanie do próby ugodowej przeciwko Skarbowi Państwa w sprawie odszkodowania z tytułu opóźnionego wdrożenia dyrektywy DSM złożyła również Interia – mówi Paweł Baryś, PR manager Interii.
"Polska nie ma systemów wsparcia dla mediów"
Wiadomo, że z takim wnioskiem nie wystąpi Polska Press – grupa należąca do Orlenu, a więc do spółki Skarbu Państwa. Swoją szansę widzą jednak również mniejsi wydawcy.
Czytaj też: Reakcje na zwolnienia w Grupie Agora. Szefowa związku zawodowego komentuje
– Myślimy o tym, choć jako skromne, lokalne wydawnictwo, musimy najpierw policzyć, czy ewentualna korzyść przewyższy koszty obsługi prawnej. A może, jak w sprawach frankowych, kancelarie same będą się do nas zgłaszać, oferując usługę prawną w zamian za uczciwy procent. Żartuję tylko trochę, bo jeśli temat jest do wygrania i będą zapadać pierwsze ugody lub wyroki, pewnie rynek się rozkręci – uważa Krzysztof Zyzik, szef Wydawnictwa Silesiana i redaktor naczelny tygodnika "O!Polska".
Marek Frąckowiak, prezes Izby Wydawców Prasy, opowiada, że IWP w 2023 roku, jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości, rozpoczęła przygotowania do złożenia pozwu o odszkodowanie od Skarbu Państwa. Prace nad projektem pozwu – jak informuje Frąckowiak – przerwały wybory, po których Izba nie chciała zaczynać relacji z nowym rządem od sporu sądowego. Tym bardziej że pojawiła się szansa na szybkie wdrożenie DSM.
– Powtarzamy to od lat: Polska jest jedynym krajem, który nie ma żadnych systemów wsparcia dla prasy i mediów. Nawet w tych czasach, kiedy mówi się tyle o walce z fake newsami i obronie rzetelnych informacji. I jednocześnie nie widzimy żadnych szans na realne wsparcie wydawców prasy wobec big techów, tak jak na przykład to się dzieje we Francji – podkreśla Marek Frąckowiak. – Nie dziwi mnie, że wydawcy po tylu latach ponoszenia strat i po tylu latach obserwacji tego, że nie dostają istotnego wsparcia od rządów w Polsce wobec wykorzystywania ich treści przez big techy, występują z takimi wnioskami o ugody. Uważam to za uzasadnione. A czy realne? Nie wiem. Mam nadzieję, że tak, bo mówimy tutaj o pieniądzach, które się wydawcom należą – komentuje szef IWP.
Negocjacje z platformami internetowymi
Nowelizacja prawa autorskiego w 2024 roku wprowadziła m.in. zasadę domyślnej odpłatności za udostępniany w sieci utwór (w tym artykuł czy zdjęcie). Wynagrodzenie to musi być godziwe, a autor publikacji prasowej ma otrzymywać 50 proc. wynagrodzenia uzyskanego przez wydawcę z tytułu korzystania z publikacji na zasadach nowego prawa pokrewnego.
Czytaj też: Radio 357 nadaje od pięciu lat. "Zespół doskonale ze sobą współpracuje"
Zgodnie z prawem wielkie platformy internetowe są zobowiązane do uzyskania licencji od uprawnionych podmiotów na publiczne udostępnianie utworów. Po wejściu w życie nowego prawa autorskiego polscy wydawcy rozpoczęli negocjacje z platformami internetowymi dotyczące opłat za udostępnianie ich treści.
Przypomnijmy jednak, że jedyną znaną dotychczas kwotą zaoferowaną wydawcom przez Google jest 100 tys. euro rocznie do podziału między 10 wydawców serwisów specjalistycznych, skupionych w grupie Wydawców Niezależnych. W Australii i Kanadzie w 2024 roku Google zadeklarowały na wypłaty dla wydawców 100 mln dolarów rocznie.
Czytaj też: Fotoreporter AP Czarek Sokołowski przeszedł na emeryturę. "Legenda z Pulitzerem"
(PAR, 06.01.2026)










