Rozmowy związkowców z zarządem RASP bez rozstrzygnięcia. Wrócą do nich w czwartek
Zarząd RASP nie zgodził się na większość postulatów związkowców (fot. PAR)
Zarząd Ringier Axel Springer Polska tylko nieznacznie zmienił swoje stanowisko wobec postulatów związkowców w sprawie zapowiedzianych zwolnień grupowych. Poniedziałkowe rozmowy zakończyły się impasem. Strony mają do nich wrócić w czwartek.
Rozmowy związkowców z zarządem RASP to efekt decyzji firmy o przeprowadzeniu zwolnień grupowych. RASP chce zwolnić 12 proc. pracowników – jak wyliczają związkowcy to około 200 osób. Wczoraj odbyła się trzecia tura rozmów.
Zarząd RASP nie chce spełnić postulatów
Związkowcy ze Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza, Komisji Zakładowej "Solidarność" i Koła Syndykatu Dziennikarzy Polskich przedstawili zarządowi wydawnictwa 10 postulatów. Żądają zmniejszenia redukcji etatów o 30 proc., a także wyższych odpraw – w wysokości pięciu, siedmiu, dziewięciu lub 12 miesięcznych wynagrodzeń, w zależności od stażu pracy.
Czytaj też: W środę ruszy Kanał Zero TV, stacja telewizyjna Kanału Zero Krzysztofa Stanowskiego
Zaproponowali też wliczenie wakatów do puli likwidowanych etatów, niezwalnianie osób w trudnej sytuacji życiowej i program dobrowolnych odejść. Dla pracujących na umowach cywilnoprawnych chcą takich samych warunków zwolnień jak dla etatowych pracowników. Pozostałe postulaty to obniżenie o 30 proc. kosztów funkcjonowania zarządu, zamrożenie premii i dodatków do wynagrodzeń dla kadry kierowniczej i odwołanie dorocznej imprezy RASP – People Awards.
– Zarząd przedstawił odpowiedzi na nasze postulaty, które przekazaliśmy w ubiegłym tygodniu. W większości zarząd tych postulatów nie chce spełnić – mówi Marcin Terlik, dziennikarz Onetu i przedstawiciel Inicjatywy Pracowniczej.
– Zarząd wyraził gotowość na częściowe ustępstwa, ale nasze postulaty nie były wygórowane. Uważamy, że w szczególności odprawy, które zaproponował zarząd, mimo że dzisiaj (w poniedziałek – przyp. red.) zaproponował trochę wyższe niż w ubiegłym tygodniu, nadal są zbyt niskie. Nie są porównywalne z odprawami w czasie zwolnień grupowych trzy lata temu ani z odprawami proponowanymi niemieckim dziennikarzom i pracownikom.
Planowane zwolnienia największymi w historii RASP?
Jak dodaje Marcin Terlik, zarząd nie zgodził się na obniżenie kosztów funkcjonowania zarządu i zamrożenie premii dla stanowisk dyrektorskich. – Wciąż uważamy, że tu istnieje pole dla oszczędności. Można ich szukać w innych miejscach niż pracownicy – podsumowuje Terlik.
Czytaj też: Polska spółka Facebooka w 2025 roku z 44,5 mln zł zysku. Przychody przekroczyły 2 mld zł
Aleksander Kutela, prezes RASP w liście do pracowników sprzed półtora tygodnia tłumaczył, że powodem zwolnień grupowych są słabe wyniki finansowe grupy. Ich przyczyną, według Kuteli, mają być m.in. rozwiązania sztucznej inteligencji wprowadzone w ubiegłym roku do wyszukiwarki Google.
Związkowcy przypominają, że planowane zwolnienia mają być największymi w dotychczasowej historii RASP. W 2020 roku zwolniono 6 proc. pracowników, a w 2022 – 8 proc.
Pracowników z RASP wsparły Europejska Federacja Dziennikarzy, polskie Towarzystwo Dziennikarskie, Związek Dziennikarzy Niemieckich i szwajcarski Syndicom.
Czytaj też: Sąd nakazał naczelnemu Goniec.pl opublikowanie sprostowania Krzysztofa Bosaka
(PAR, 19.05.2026)










