Dział: TELEWIZJA

Dodano: Maj 15, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Republika alarmuje, że służby ją atakują. Policja odpowiada, że to fake news

W Republice licznik odlicza, ile czasu zostało do demonstracji w obronie Tomasza Sakiewicza (screen: YouTube/Telewizja Republika)

Kanał Republika na antenie i w mediach społecznościowych alarmuje, że "Tusk i podległe mu służby chcą zniszczyć Republikę". Stało się to po tym, jak w okolicy siedziby stacji pojawił się radiowóz i wóz strażacki. Policja zaprzecza, że prowadziła czynności wobec pracowników stacji kierowanej przez Tomasza Sakiewicza. Republika organizuje też demonstrację w obronie Sakiewicza.

W środę, gdy w okolicach siedziby Republiki przy Placu Bankowym w Warszawie pracownicy stacji zauważyli radiowóz i wóz straży pożarnej, na antenie i w mediach społecznościowych zaczęli przekonywać, że to "siłowe rozwiązanie" rządu Tuska. Dodawali, że ta sprawa będzie "deprecjonowana" przez rządzących i inne media.

"Wczoraj na antenie Telewizji Republika informowaliśmy o działaniach służb związanych z naszą stacją" – napisał w czwartek na platformie X Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny i prezes Republiki. "Łącznie doszło do trzech incydentów dotyczących Telewizji Republika. Wyjaśnienia rzecznika Komendy Stołecznej Policji potwierdziły fakt prowadzenia czynności związanych z jednym z tych zdarzeń. Na antenie widzieli Państwo wozy straży pożarnej oraz policji. Również inne służby – w tym służby ratownicze – były zaangażowane w działania dotyczące tych incydentów. W ocenie zarządu spółki każdy z trzech incydentów stanowi przestępstwo, które powinno być ścigane z urzędu. W dniu dzisiejszym pełnomocnicy stacji złożą stosowne dokumenty, mające doprowadzić do ścigania oraz postawienia przed wymiarem sprawiedliwości osób odpowiedzialnych za wszystkie trzy zdarzenia, do których doszło wczoraj" – dodał Sakiewicz.

W czwartek na antenie Republiki często nawiązywano do "siłowego rozwiązania" i pokazywano zdjęcia oraz wideo, na których widać wóz strażacki i radiowóz. Na głównym pasku nadawano komunikaty: "Ataki na Republikę", "Kolejny przestępczy incydent wymierzony w Republikę". Przy niektórych z nich pojawiał się dopisek: "Wesprzyj nas!", zachęcający widzów do wpłacania pieniędzy na rzecz Republiki.

Serwis Niezalezna.pl, powiązany z Republiką i Sakiewiczem, już w poniedziałek pytał: "Służby szykują skok na Republikę?". I cytował wypowiedź Sakiewicza w Republice: "Musimy wdrożyć specjalne procedury ochrony w stacji. Niestety ograniczymy też wizyty, ponieważ za tym wszystkim kryje się zapowiedź napadu służb specjalnych, być może ABW, być może prokuratury na stację. Może dojść do próby zabezpieczenia sprzętu, zlikwidowania nas czy dorwania się do dokumentacji poufnej. W związku z tym włączyłem szczególny alarm, wzmagamy czujność".

Stołeczna policja stanowczo zaprzecza, jakoby prowadziła czynności związane z Republiką. – To fake news – mówi "Presserwisowi" młodszy aspirant Jakub Pacyniak, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I. – Policjanci interweniowali przy Placu Bankowym w związku z informacją, która została przekazana do służb o potencjalnym zagrożeniu. Wymagało to sprawdzenia pirotechnicznego. Policjanci pojechali na miejsce i podjęli standardowe działania. Informacje o zagrożeniu nie potwierdziły się. Dementujemy doniesienia, że policjanci mieli podejmować jakiekolwiek czynności wobec przedstawicieli jakichkolwiek stacji telewizyjnych – dodaje Pacyniak.

We wtorek Tomasz Sakiewicz dostał wezwanie do Prokuratury Krajowej na przesłuchanie w charakterze świadka. Zaplanowano je na 20 maja na godz. 9. Chodzi o postępowanie prowadzone przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobro. Na antenie Republiki ogłoszono, że po tym, jak wyjechał on do Stanów Zjednoczonych, został komentatorem politycznym tej stacji. Na pytanie "Presserwisu", czy stawi się na przesłuchanie, Sakiewicz odpowiedział: "Tak, jeśli wezwie mnie legalny prokurator".

Republika organizuje demonstrację w obronie Tomasza Sakiewicza, która ma się odbyć 20 maja w pobliżu siedziby Prokuratury Krajowej. W programach Republiki wyświetlane jest zdjęcie Sakiewicza i apel o udział w zgromadzeniu. Licznik odlicza też, ile zostało do niego czasu.

(MAK, 15.05.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.