Karolina Pajączkowska skazana za pomówienie Michała Adamczyka, ale zapowiada apelację
Karolina Pajączkowska obecnie jest uczestniczką programu "Królowa przetrwania" w TVN i prowadzi programy wideo w Grupie ZPR Media (screen: YouTube/Julia Izmalkowa, YouTube/Kanał TAK!)
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał, że była dziennikarka Telewizji Polskiej Karolina Pajączkowska jest winna pomówienia Michała Adamczyka, byłego dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Skazano ją z art. 212 Kodeksu karnego. Pajączkowska miała zarzucać Adamczykowi m.in. mobbing.
Wyrok sądu z połowy kwietnia opublikowano w internetowym Kanale TAK!, którego jednym z właścicieli jest Michał Adamczyk.
Pajączkowska: "Ta decyzja to zwykły slapp"
Karolina Pajączkowska została oskarżona o to, że w okresie od 7 września 2023 roku do 16 lutego 2024 roku za pomocą środków masowego komunikowania wielokrotne pomówiła Michała Adamczyka o to, że stosował wobec niej mobbing, poniżał ją i szantażował oraz zmusił ją swoim zachowaniem do odejścia z TVP.
Czytaj też: Poszukiwany listem gończym Zbigniew Ziobro komentatorem politycznym Republiki
"Oskarżoną Karolinę Pajaczkowską-Walendzik uznaje za winną popełnienia zarzuconego jej czynu (...) wymierza jej karę grzywny w ilości 100 (stu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 50 (pięćdziesięciu) złotych" – podał sąd. Łącznie to 5 tys. zł. Sąd zasądził też od Pajączkowskiej wpłatę na rzecz oskarżyciela prywatnego Michała Adamczyka w wysokości niemal 4 tys. zł na zwrot kosztów procesu i zastępstwa procesowego.
Wyrok sądu opublikowano w Kanale TAK! (screen: YouTube/Kanał TAK!)
Pajączkowska napisała w serwisie X, że wyrok jest nieprawomocny. "Przez moją pracę za granicą nie odebrałam powiadomienia. Razem z moim pełnomocnikiem odwołujemy się od niego. Sąd nie miał żadnych podstaw, żeby uznać mnie za winną, a ta decyzja to zwykły slapp" – stwierdziła. I dodała: "W poniedziałek składamy wniosek o nowy termin. Sprawa będzie miała swój ciąg dalszy, bo akurat Adamczyk to czystego sumienia nie ma".
Anna-Maria Żukowska z Lewicy skomentowała pierwszy z tych wpisów: "Jak Pani nie odebrała, to się uprawomocnił. Więc na ten moment jest prawomocny. Czy sąd przywróci Pani termin, to się okaże".
Kierownictwo TAI pozbawiało Pajączkowskiej dyżurów?
Marcin Tulicki, wspólnik Kanału TAK!, przedstawił ponadto nagrania dźwiękowe z końca maja 2023 roku ze swoim udziałem, ale też Pajączkowskiej, Adamczyka i Samuela Pereiry. Pereira, Adamczyk i Tulicki tworzyli wtedy kierownictwo TAI. Nagrania dotyczą rozmowy o wynagrodzeniu Pajączkowskiej.
Czytaj też: Dziś w RASP druga runda negocjacji w sprawie zwolnień grupowych
"W zemście za to, że nie chcemy się godzić na wypłatę części pieniędzy za niewykonaną przez nią pracę, postanowiła się mścić i fałszywie oskarżać o mobbing" – stwierdził Tulicki na YouTubie.
"Nie wykonałam pracy, bo przez miesiąc POZBAWIANO MNIE DYŻURÓW! Skreślono mnie z grafiku i szantażowano, że jeśli nie zaakceptuję nowych warunków to puszczą do mediów informację że »okradłam spółkę skarbu państwa« to wszystko jest w dowodach!" – napisała Pajączkowska w serwisie X.
Szanowni Państwo,
— Karolina Pajączkowska (@kpajaczkowska) May 8, 2026
W odpowiedzi na zapytania. Wyrok nie jest prawomocny, a ja przez moją pracę za granicą nie odebrałam powiadomienia. Razem z moim pełnomocnikiem odwołujemy się od niego. Sąd nie miał żadnych podstaw żeby uznać mnie za winną, a ta decyzja to zwykły slapp.
Nie wykonałam pracy, bo przez miesiąc POZBAWIANO MNIE DYŻURÓW! Skreślono mnie z grafiku i szantażowano, że jeśli nie zaakceptuje nowych warunków to puszczą do mediów informację że „okradłam spółkę skarbu państwa” to wszystko jest w dowodach! Skriny z e-maiły, wiadomości
— Karolina Pajączkowska (@kpajaczkowska) May 8, 2026
Karolina Pajączkowska obecnie jest uczestniczką programu "Królowa przetrwania" w TVN i prowadzi programy wideo w Grupie ZPR Media.
Michał Adamczyk wycofał pozwy
Jak informowaliśmy w drugiej połowie kwietnia, Michał Adamczyk wycofał pozwy o naruszenie dóbr osobistych przeciwko redakcji Onetu i dziennikarzowi portalu Mateuszowi Baczyńskiemu za tekst "Bił mnie pięściami i wyrywał włosy" z 2023 roku.
Czytaj też: Bartłomiej Bajerski odszedł z Zero.pl. Do serwisu dołączyl Jakub Benedyczak
"Otrzymałem sygnały, że w obecnych warunkach sprawa jest ustawiona i nie mam szans jej wygrać" – mówił "Presserwisowi" Adamczyk.
To właśnie po publikacji tego artykułu w 2023 roku Pajączkowska zamieszczała w serwisie X wpisy, m.in. taki: "Dziś o godzinie 17:30 w siedzibie TAI ma odbyć się spotkanie z prezesem TVP. Zapytam prezesa oficjalnie, dlaczego nie odpowiedział na mojego emaila, którego wysłałam w maju, w którym informowałam go jakim człowiekiem jest p. Michał A i co mi zrobił".
Dziennikarka załączyła też treść maila z końca maja 2023 roku do ówczesnego prezesa TVP. Pisała tam, że od miesiąca jest "przedmiotem szykan oraz zachowań noszących znamiona mobbingu, choć ze względu na krótki czas trwania jako takie jeszcze nie mogą być kwalifikowane". W opublikowanym screenie maila nie było jednak nazwisk osoby lub osób, które miały dopuszczać się mobbingu.
Czytaj też: Straty wizerunkowe po Circoloco w Wilanowie. Warszawiacy skarżyli się na hałas
(MNIE, 11.05.2026)










