Film o żonie Trumpa z dobrym startem wśród dokumentów, ale "Melania" i tak sporo straci
"Melania" zarobiła na razie 7 mln dol, Amazon na produkcję i promocję wydał 75 mln dol. (screen: YouTube/Movieworld)
Film dokumentalny Amazona o Melanii Trump przebił oczekiwania i odnotował najlepszy start w historii filmów dokumentalnych od ponad dekady. W weekend otwarcia zarobił w amerykańskich kinach ok. 7 mln dol. Kosztował jednak znacznie więcej niż typowy film dokumentalny – 40 mln dol. na produkcję i 35 mln na promocję, więc na pewno się nie zwróci. Po seansach kinowych trafi na platformę Amazona – Prime Video.
Amazon – który niedawno ogłosił zwolnienia 16 tys. pracowników w korporacjach – spotkał się z krytyką, że stworzenie filmu dokumentalnego o pierwszej damie miało jedynie na celu przypodobanie się jej mężowi, Donaldowi Trumpowi. Zwraca się uwagę, że szef koncernu Jeff Bezos od dawna zabiega o dobre stosunki z prezydentem USA.
Czytaj też: Były dziennikarz CNN Don Lemon zatrzymany za relację na YouTubie z protestu przeciwko ICE
W oświadczeniu szefa dystrybucji kinowej Amazon MGM Studios, Kevina Wilsona, koncern stwierdza, że jest "bardzo zadowolony z mocnego początku i pozytywnego odbioru publiczności" i podkreśla, że początkowe wyniki przerosły oczekiwania. Amazon przymierza się do serialu o pierwszej damie, nie wspominając o tym, że ostatecznie film na pewno przyniesie firmie określone straty.
Amazon twierdzi, że działa w innym systemie ekonomicznym niż tradycyjne studio filmowe, rekompensując koszty premiery kinowej i promocji późniejszym rozpowszechnianiem wśród ponad 200 mln subskrybentów platformy Prime Video.
Czytaj też: Meta i TikTok blokują wpisy na temat ICE. TikTok również te o Epsteinie
(MAC, 02.02.2026)










