Meta i TikTok blokują wpisy na temat ICE. TikTok również te o Epsteinie
Mark Zuckerberg od dawna zabiega o przychylność Donalda Trumpa (fot. Will Oliver/EPA/POOL/PAP)
Amerykańscy użytkownicy TikToka skarżą się, że platforma cenzuruje treści dotyczące afery Epsteina i wzmianki o działaniach agentów ICE. Dzieje się to kilka dni po tym, jak zatwierdzono przejęcie oddziału platformy przez podmiot z przewagą amerykańskiego kapitału. Informacje o agentach ICE zostały również zablokowane na należących do koncernu Meta platformach Instagram, Facebook i Threads. Serwisy blokują głównie posty udostępniające bazy danych agentów.
Rzecznik amerykańskiego oddziału TikToka przekazał w oświadczeniu: "Nie mamy zasad zabraniających udostępniania nazwiska Epstein w wiadomościach prywatnych i badamy, dlaczego niektórzy użytkownicy z tym mają problemy". Firma tłumaczy się kłopotami technicznymi.
Gavin Newsom rozpoczął dochodzenie
W ubiegłym tygodniu w Stanach Zjednoczonych utworzono spółkę, w której tylko jedną piątą udziałów zachował chiński właściciel TikToka – firma ByteDance. Reszta należy do amerykańskich inwestorów pod przewodnictwem właściciela Oracle Larry'ego Ellisona – bliskiego znajomego Donalda Trumpa.
Czytaj też: Meta przygotowuje płatne wersje Facebooka, Instagrama i WhatsAppa
TikTok tłumaczy, że problemy użytkowników, którzy chcą wrzucać np. materiały z Minnesoty dotyczące działań agentów federalnej służby ICE, są skutkiem awarii w jednym z amerykańskich centrów danych. Ustępujący gubernator Kalifornii – i prawdopodobny kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2028 roku z ramienia Demokratów – Gavin Newsom rozpoczął dochodzenie w sprawie tego, czy TikTok blokuje treści niekorzystne dla Donalda Trumpa.
Ograniczenia dotyczące informacji o agentach ICE pojawiły się również na platformach koncernu Meta. Nałożenie ich zbiega się w czasie z masowymi protestami w Minneapolis i dwoma przypadkami zabójstw dokonanych przez funkcjonariuszy. Rzecznik Mety Andy Stone zaprzeczył jednak, by sprawy te miały ze sobą związek. "Ograniczamy niektóre działania, aby chronić naszą społeczność. Dajcie nam znać, jeśli uważacie, że popełniliśmy błąd" – tej treści komunikaty zaczęły się pojawiać na platformach. Najpierw na Instagramie, a potem w pozostałych serwisach z napisem "Link niedozwolony".
Portal Deadline zwraca uwagę, że cenzura na platformach Mety to konsekwencja polityki prowadzonej przez szefa koncernu Marka Zuckerberga, zabiegającego o przychylność prezydenta Trumpa.
Czytaj też: Przychody Meta Platforms w czwartym kwartale wzrosły o jedną czwartą
(MAC, 01.02.2026)










