Leszek Kraskowski przegrał proces o udostępnienie danych Adama Glapińskiego
Leszek Kraskowski ma zapłacić 2,5 tys. zł grzywny za ujawnienie danych Adama Glapińskiego (fot: Tingey Injury Law Firm/Unsplash)
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia skazał dziennikarza Leszka Kraskowskiego na karę 2,5 tys. zł grzywny za upublicznienie w internecie danych Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Zdaniem sądu, nawet jeżeli dziennikarz udostępnił dane, które były dostępne publicznie, to nie był do tego uprawniony.
Leszek Kraskowski w sierpniu 2022 roku opublikował na swoich profilach w mediach społecznościowych i w grupie "Grupa PiS partia nieudaczników i szkodników" skan umowy zlecenia z 2006 roku, zawierający adres zamieszkania, numer dowodu osobistego i numer PESEL Adama Glapińskiego. Prezes NBP zawiadomił prokuraturę o ujawnieniu jego danych.
Czytaj też: SDP dała Czuchnowskiemu Hienę Roku za tekst o lekach szefa BBN
Leszek Kraskowski przez cały proces powtarzał, że dane prezesa NBP, a w szczególności jego numer PESEL, są dostępne publicznie w Krajowym Rejestrze Sądowym od 2007 roku, gdy Glapiński został prezesem Polkomtelu.
Sąd w ustnym uzasadnieniu stwierdził, że o ile KRS jest instytucją uprawnioną do przetwarzania tych danych, to Kraskowski nie miał uprawnień do ich upubliczniania w prywatnych kanałach informacyjnych. Dlatego uznał dziennikarza winnym naruszenia przepisów ustawy o ochronie danych osobowych i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 2,5 tys. zł.
– Sąd stwierdził, że kara jest niska z powodu mojej złej sytuacji finansowej – mówi Kraskowski. Sąd zdecydował również, że koszty postępowania w całości pokryje Skarb Państwa. Wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj też: Podsumowania roku 2025 i prognozy na 2026. Internet
(PAR, 18.01.2026)










