List przyjaciół zmarłego dziennikarza, Jerzego Nowackiego. "Nikomu nie wyrządził krzywdy"
Jerzy Nowacki zmarł kilka tygodni temu w wieku 74 lat (fot. archiwum prywatne)
Prawie 50 znanych ludzi mediów i kultury podpisało się pod listem w sprawie dziennikarza Jerzego Nowackiego, który zmarł kilka tygodni temu. Informację o liście zamieścił na stronie "Głosu Wielkopolskiego" Leszek Waligóra, redaktor naczelny tytułu.
"Odszedł nasz przyjaciel Jurek Nowacki. Był oparciem dla wielu ludzi, także dla nas tu podpisanych. W połowie lat 70-tych ubiegłego wieku jako jeden z pierwszych i nielicznych miał odwagę otwarcie sprzeciwić się komunistycznej dyktaturze. Zapłacił za to wysoką cenę" – można przeczytać w liście, o którym poinformował "Głos Wielkopolski". Podpisali się pod nim m.in. Adam Michnik, Andrzej Celiński i Seweryn Blumsztajn.
"Najbardziej cierpiał z powodu pomówień"
Jerzy Nowacki zmarł kilka tygodni temu. Miał 74 lata. To dawny opozycjonista i były dziennikarz TVP Poznań, który pracował w tej stacji od 1990 do 2005 roku. Prowadził m.in. wywiady i programy publicystyczne.
Czytaj też: TVP z opóźnieniami w płatnościach dla części osób z nią współpracujących
Nowacki został zwolniony w wyniku publicznego oskarżenia przez Janusza Pałubickiego o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. Podstawą miały być dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej.
"Wiele przecierpiał. Był prześladowany przez bezpiekę, zwolniony z pracy, śledzony, wielokrotnie aresztowany, przesłuchiwany, podsłuchiwany, skazany na podstawie fałszywego oskarżenia" – piszą sygnatariusze listu ws. Nowackiego. "Widzieliśmy i wiemy, że najbardziej cierpiał z powodu pomówień, które naznaczyły ostatnie lata życia. Wiemy jedno – nikomu nie wyrządził krzywdy. Mówimy o tym z pełnym przekonaniem, gdyż byliśmy razem z Jurkiem w opozycji antykomunistycznej i Solidarności. Dla nas Jurek Nowacki pozostanie zawsze postacią jasną".
I dalej: "Kochany Jurku! Jesteśmy Twoimi dłużnikami, tak jak Poznań, jak Polska. Spoczywaj w spokoju. Pozostaniesz na zawsze w dobrej pamięci naszej i bardzo, bardzo wielu osób."
Pod listem podpisali się:
- Raffaele Antoniello,
- Wojciech Biedak,
- Seweryn Blumsztajn,
- Adam Borowski,
- Andrzej Celiński,
- Roman Chojnacki,
- Ryszard Czapara,
- Ewa Czerwiakowski,
- Włodzimierz Fenrych,
- Jerzy Fiećko,
- Grzegorz Gauden,
- Maria Gołąb,
- Anka Grupińska,
- Rafał Grupiński,
- Tadeusz Janiszewski,
- Piotr Kasznia,
- Marcin Kęszycki,
- Ewa Kobylińska-Dehe,
- Wojciech Kręglewski,
- Krystyna Krynicka,
- Ryszard Krynicki,
- Jacek Kubiak,
- Roman Kubicki,
- Adam Michnik,
- Ewa Milewicz,
- Wiesława Nowak,
- Wojciech Onyszkiewicz,
- Zdzisław Orłowski,
- Andrzej Pakulski,
- Krzysztof Podemski,
- Andrzej Porawski,
- Małgorzata Przybylska,
- Ewa Raczak,
- Marek Raczak,
- Beata Reszel,
- Ewa Rudnicka,
- Maciej Rusinek,
- Leszek Sczaniecki,
- Barbara Sienkiewicz,
- Krzysztof Stasiewski,
- Małgorzata Walas Antoniello,
- Andrzej Wilowski,
- Ewa Wołyńska,
- Wojciech Wołyński,
- Ewa Wójciak,
- Grzegorz Ziętkiewicz,
- Tadeusz Zwiefka.
Jerzy Nowacki konsekwentnie zaprzeczał
Nowacki był związany z opozycją od 1975 roku. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników, zakładał Studencki Komitet Solidarności w Poznaniu oraz Komitet Samoobrony Społecznej Regionu Wielkopolsko-Kujawskiego i Ziemi Chełmińskiej. Po sierpniu 1980 roku zaangażował się w działalność NSZZ "Solidarność". W grudniu 1981 roku został internowany w obozie w Gębarzewie.
Czytaj też: Projekt ustawy medialnej na razie nie trafi do parlamentu
Według akt IPN Nowacki był za swoją działalność prześladowany przez SB, a w czasie internowania został zarejestrowany jako jej tajny współpracownik. Po zwolnieniu z internowania pośredniczył w przerzucie do Polski sprzętu radiowego i poligraficznego od francuskich związków zawodowych. Sam wyjechał do Francji w 1986 roku. Tam został wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Kontakt, od 1987 był redaktorem naczelnym pisma "Kontakt", współpracował także z Video-Kontaktem, dla którego pisał scenariusze i realizował filmy dokumentalne.
Do Polski wrócił w 1990 roku i rozpoczął pracę z poznańskim ośrodkiem TVP. Gdy pojawiły się oskarżenia o tajną współpracę, konsekwentnie zaprzeczał, a nawet wytoczył przeciwko Pałubickiemu powództwo z żądaniem przeprosin, które ostatecznie zostało oddalone.
Czytaj też: Batman jest słaby. Naczelna Slawa.tv o wyzwaniach stojących przed mediami w Ukrainie
(HAD, PAR, 25.07.2026)










