"Gazeta Wyborcza" już prawie nie ma działu prawnego. Został tylko Piotr Rogowski
Piotr Rogowski broni w sądach redaktorów i dziennikarzy "Gazety Wyborczej" od 34 lat (fot. Paweł Kula/PAP)
Z pięciu prawników zajmujących się obsługą redakcji "Gazety Wyborczej" wkrótce zostanie tylko szef działu prawnego Piotr Rogowski. Agora rozmontowuje jego zespół mimo protestów dziennikarzy i redaktora naczelnego "GW" Adama Michnika. Celem zmian ma być "lepsze dostosowanie organizacji do zmieniającego się otoczenia medialnego, technologicznego i regulacyjnego".
Agnieszka Całka, radczyni prawna, ekspertka od prawa prasowego, mediów oraz walki z pozwami SLAPP (strategiczne pozwy przeciwko udziałowi opinii publicznej w debacie), po 10 latach pracy dla "GW" otrzymała wypowiedzenie. Była zatrudniona na podstawie umowy B2B.
"Rozstanie w sposób urągający wszelkim zasadom"
Całka potwierdza "Presserwisowi" swoje zwolnienie, ale nie chce rozmawiać na jego temat.
Czytaj też: Według Onetu Tomasz Sakiewicz chciał sprzedać część Republiki szefowi Zondacrypto
– Agora rozstała się z Agnieszką Całką w sposób urągający wszelkim zasadom przyzwoitości. Informację o zerwaniu umowy otrzymała ona podczas rozprawy, kiedy broniła jedną z osób z kierownictwa "Gazety Wyborczej" – opowiada dziennikarz "GW", który woli wypowiedzieć się w tej sprawie anonimowo. – To zupełnie niezrozumiała decyzja. Agnieszka Całka prowadziła dziesiątki, a może nawet setki spraw, m.in. o charakterze SLAPP w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy. Nie słyszałem, by jakąkolwiek przegrała – mówi nasz rozmówca.
Według nieoficjalnych ustaleń "Presserwisu" Agora zamierza też zwolnić Annę Mańkowską, koordynatorkę działu prawnego "GW", która w zespole mecenasa Piotra Rogowskiego pracuje od 30 lat.
– W ubiegłym roku z zespołu Piotra Rogowskiego odeszło dwóch prawników. Po rozstaniu z Agnieszką Całką i zwolnieniu Anny Mańkowskiej zostanie tylko Rogowski. Nie mamy wątpliwości, że zwolnienie jego najbliższych współpracowników ma na celu wywarcie na nim presji, zmuszenie go do rezygnacji lub sprowokowanie do działań, które dałyby zarządowi Agory oficjalny powód do pozbycia się go – mówi pracowniczka wydawnictwa, która też prosi o zachowanie anonimowości.
Piotr Rogowski pracuje dla "Gazety Wyborczej" od 34 lat. Bronił redaktora naczelnego Adama Michnika i dziennikarzy redakcji w dziesiątkach spraw sądowych. W lutym tego roku Adam Michnik i około 100 dziennikarzy podpisało się pod protestem przeciwko planom rozwiązania umowy z mecenasem Rogowskim i jego zespołem. Autorzy listu do zarządu nie zgadzali się na zmianę prawnika "Gazety Wyborczej" i żądali zaprzestania wszelkich prób ograniczania zakresu jego kompetencji. "Domagamy się, by nadal był on naszym najważniejszym prawnikiem oraz pełnomocnikiem Redakcji, z uprawnieniami do podejmowania decyzji co do bieżących i przyszłych działań procesowych" – napisali.
Adam Michnik został zlekceważony
Według naszych informatorów w lipcu Michnik ponowił swoje stanowisko do zarządu Agory z żądaniem utrzymania zespołu prawników pod kierownictwem Rogowskiego. – Mimo to został zlekceważony. Podczas wakacji, gdy dziennikarze są w rozjazdach, zarząd Agory zdecydował o zwolnieniu najbliższych współpracowniczek Rogowskiego. Zapewne miał nadzieję, że nie zostanie to zauważone, a Rogowski w tych okolicznościach sam złoży rezygnację. Doradzamy mu, by nie dał się sprowokować i trwał na stanowisku – mówi anonimowo pracownik "GW".
Czytaj też: Nagroda imienia Katarzyny Stoparczyk podczas festiwalu filmowego Tauron Młode Horyzonty
Z mecenasem Rogowskim nie udało się nam wczoraj skontaktować.
– Nie komentuję wewnętrznych spraw redakcji – odpowiedział "Presserwisowi" Roman Imielski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego "GW", pytany o sytuację w dziale prawnym.
Natomiast biuro prasowe Wyborczej odpowiedziało nam, że "nowy model obsługi prawnej dziennikarzy »GW« jest częścią szerszego procesu zmian". I wyjaśnia: "Ich celem jest lepsze dostosowanie organizacji do zmieniającego się otoczenia medialnego, technologicznego i regulacyjnego. W tym kontekście odejście od modelu funkcjonującego przez blisko trzy dekady i dywersyfikacja obsługi prawnej stanowią naturalny element zarządzania spółką. Decyzja o zmianie została podjęta w oparciu o przesłanki merytoryczne i organizacyjne oraz ocenę obecnych i przyszłych potrzeb redakcji i całej spółki".
Anna Marucha, dyrektorka komunikacji korporacyjnej Grupy Agora, dodała, że formy i warunki zatrudnienia poszczególnych osób, przebieg rozmów i korespondencja mailowa to sprawy wewnętrzne spółki.
Czytaj też: W lipcu największy zasięg generowały publikacje o nieprawidłowościach w ochronie zdrowia
(JF, 26.08.2026)










