Wniosek o pociągnięcie Świrskiego do odpowiedzialności ugrzązł w Trybunale Stanu
Uchwałę o postawieniu Macieja Świrskiego przed TS Sejm przyjął pod koniec lipca 2025 roku (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Po roku od decyzji o postawieniu Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu nie został nawet ostatecznie uzgodniony skład główny sędziów, którzy mają ocenić, czy były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji złamał konstytucję.
– Była przewodnicząca Trybunału Stanu Małgorzata Manowska (funkcję przewodniczącego TS pełni z urzędu Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego – przyp. red.) paraliżowała pracę Trybunału – mówi mec. Jacek Dubois, zastępca przewodniczącego TS. – Nie zwoływała posiedzeń w pełnym składzie. Przez to nie można było rozstrzygnąć wątpliwości dotyczących składu, który ma rozstrzygnąć sprawę odpowiedzialności konstytucyjnej Macieja Świrskiego – dodaje Dubois.
Piotr Sak głosował za wyborem Świrskiego do KRRiT
Zastrzeżenia do składu zajmującego się wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Macieja Świrskiego zgłosił w listopadzie ub.r. mec. Maciej Tomczykiewicz, poseł Koalicji Obywatelskiej i zastępca sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Czytaj też: Były szef KRRiT Maciej Świrski i Cezary J. z zarzutami. Chodzi o kampanię "Sprawiedliwe Sądy"
– W składzie, który miał osądzić Macieja Świrskiego, znalazł się Piotr Sak (były poseł Prawa i Sprawiedliwości – przyp. red.), który głosował za wyborem Macieja Świrskiego do KRRiT i za przyjęciem sprawozdania kierowanej przez niego KRRiT. To w sposób osób oczywisty budzi zastrzeżenia co do jego bezstronności. Dlatego złożyłem wniosek o wyłączenie go ze składu zajmującego się wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Macieja Świrskiego – mówi mec. Maciej Tomczykiewicz.
Poseł Koalicji Obywatelskiej podważył jednocześnie sposób wyboru składu, który ma osądzić Macieja Świrskiego. – Małgorzata Manowska wybrała skład bez oparcia o obowiązujące przepisy. Aby rozpoznać złożone przeze mnie wnioski, powinna zwołać posiedzenie Trybunału Stanu w pełnym składzie. Jednak nie wywiązywała się z tego obowiązku i sprawa Macieja Świrskiego znalazła się w zawieszeniu – ocenia Maciej Tomczykiewicz.
– Mam nadzieję, że Zbigniew Kapiński (przewodniczący TS jako Pierwszy Sędzia Sądu Najwyższego, objął ten urząd 27 maja br. – przyp. red.) doprowadzi do odblokowania Trybunału Stanu. Małgorzata Manowska nie chciała się z nami spotykać w ostatnich latach. Zbigniew Kapiński zorganizował spotkanie zaraz po objęciu stanowiska Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Pod koniec miesiąca przedłożymy mu listę spraw, którymi powinien zająć jako przewodniczący Trybunału Stanu – zapowiada mec. Jacek Dubois.
Częstotliwość zwoływanych posiedzeń kluczowa
Gdy skład zajmujący się wnioskiem o postawienie Macieja Świrskiego przed TS zostanie ostatecznie ustalony, będzie mógł przystąpić do rozpatrzenia sprawy.
Czytaj też: Audycja Sylwii Gregorczyk-Abram, wybranej na RPO, ma zniknąć z radiowej Trójki
– Wtedy kluczowe znaczenie będzie mieć częstotliwość zwoływanych posiedzeń. Jeśli na przykład skład będzie pracował codziennie po pięć godzin, może to przynieść efekty. Jeśli zbierze raz na dwa miesiące, Trybunał Stanu nie będzie w stanie dojść do konkluzji w sprawie Macieja Świrskiego – mówi mec. Maciej Tomczykiewicz.
Uchwałę o postawieniu Macieja Świrskiego przed TS Sejm przyjął pod koniec lipca 2025 roku. Wcześniej posłowie koalicji rządowej zarzucili byłemu szefowi KRRiT m.in. nieprzekazywanie środków z abonamentu mediom publicznym, nieuzasadnione przedłużanie postępowań koncesyjnych oraz niewykonywanie badań statystycznych dotyczących oglądalności stacji telewizyjnych.
O postawieniu najważniejszych osób w państwie decyduje Sejm lub Zgromadzenia Narodowe (połączone izby Sejmu i Senatu). – Decyzja o postawieniu Macieja Świrskiego przed TS miała charakter polityczny. Niestety, uwarunkowany politycznie jest również proces wyboru sędziów Trybunału Stanu (wybiera ich Sejm spoza grona posłów i senatorów na czas swojej kadencji – przyp. red.). Tak skonstruowane przepisy w sposób istotny utrudniają, a czasem wręcz uniemożliwiają sprawiedliwy osąd – ocenia mec. Jacek Dubois.
Czytaj też: Głupi, głupszy, najgłupszy. Już prawie wszystkie portale dają idiotyczne tytuły
(JF, 20.07.2026)










