Za krytykowanie Vincente'a Bolloré'a będzie można trafić na czarną listę Canal+
Vincent Bolloré kontroluje imperium medialne, do którego należą Canal+, kanał informacyjny CNews, gazeta "Journal du Dimanche" i grupa wydawnicza Louis Hachette (fot. Wikimedia Commons/Copyleft)
Canal+ zagroził umieszczeniem na czarnej liście 600 osób związanych z francuską kinematografią, które w opublikowanym w "Liberation" liście otwartym skrytykowały głównego udziałowca płatnej telewizji – Vincente'a Bolloré'a.
Vincent Bolloré kontroluje imperium medialne, do którego należą Canal+, a także kanał informacyjny CNews, gazeta "Journal du Dimanche" i grupa wydawnicza Louis Hachette.
Bolloré stwierdził, że jest kozłem ofiarnym
Jego krytycy zarzucają mu dążenie do wprowadzenia skrajnie prawicowego rządu poprzez podsycanie nacjonalistycznych narracji. Bolloré stwierdził, że jest kozłem ofiarnym francuskich elit, odsuniętym na boczny tor za odmowę przestrzegania ich zasad. Zaprzeczył jakimkolwiek projektom związanym z ideologią czy polityką.
11 maja grupa 600 osobistości ze świata filmu, w tym francuska aktorka i reżyserka Juliette Binoche, opublikowała w gazecie "Liberation" list, w którym sprzeciwia się przejęciu przez Canal+ SA blisko jednej trzeciej udziałów w UGC, francuskiej sieci kinowej.
W liście argumentowano, że udziały w UGC pozwolą Bolloré "kontrolować cały łańcuch produkcji filmowej, od finansowania po dystrybucję na małych i dużych ekranach". Jak piszą protestujący, "za fasadą swojego biznesu miliarder nie ukrywa, że realizuje »projekt cywilizacyjny« – reakcyjny, skrajnie prawicowy program, za pośrednictwem swoich sieci telewizyjnych, takich jak CNews i swoich wydawnictw". List został opublikowany w przededniu trwającego 79. Festiwalu Filmowego w Cannes.
W kwietniu ponad 100 autorów odeszło z wydawnictwa Grasset, należącego do Louis Hachette, na znak solidarności ze zwolnionym dyrektorem naczelnym.
(MAC, 20.05.2026)










