Patostreamerski kanał Roberta Pasuta zniknął z YouTube po reportażu Polsat News
Robert Pasut na swoim kanale prowadził transmisje z imprez z udziałem młodych dziewcząt, piciem alkoholu, wulgaryzmami i poniżaniem (fot. Marcin Obara/PAP)
Platforma YouTube zablokowała patostreamerski kanał Roberta Pasuta. To efekt wyemitowanego w ubiegłym tygodniu reportażu w Polsat News.
Robert Pasut z Cezarym Jóźwikiem i Rafałem Masnym tworzył na YouTubie kanał Abstrachuje TV. W 2016 roku nieformalna spółka została przekształcona w firmę Abstra – wówczas największego niezależnego producenta treści na polskim YouTubie.
YouTube zareagował na reportaż Polsatu
Od kilku lat Robert Pasut działał na YouTubie sam. Na swoim kanale prowadził transmisje z imprez z udziałem młodych dziewcząt, piciem alkoholu, wulgaryzmami i poniżaniem. Pod koniec 2024 roku opublikował kontrowersyjne nagranie z udziałem 14-latki, którą rozpoznali internauci. Pasut tłumaczył wtedy, że nie wiedział o jej niepełnoletności.
Czytaj też: Startuje Kanał Otwarty Igora Jankego. Jego zastępcą jest Grzegorz Ślubowski
Choć jego działalność trwała latami, YouTube zdecydował się usunąć jego kanał dopiero w ubiegłym tygodniu, po emisji reportażu "Boomerzy w Sejmie" autorstwa Moniki Gawrońskiej w Polsat News. Autorka przedstawiła w nim nagrania polskich patostreamerów, w tym Roberta Pasuta, i wskazała, że choć kolejne rządy deklarowały zajęcie się zjawiskiem patostreamingu, żaden nie zrealizował swoich deklaracji.
YouTube na reportaż zareagował. "W wyniku weryfikacji usunęliśmy ten kanał za naruszenie naszych wytycznych dla społeczności" – poinformowało biuro prasowe Google Polska. Podstawą miało być naruszenie zasad dotyczących nagości i treści o charakterze seksualnym. YouTube zablokował również trzy inne kanały Pasuta.
To nie znaczy, że patostreamerskie treści zniknęły z sieci. Pasut publikuje swoje nagrania m.in. na Instagramie i na australijskiej platformie streamingowej Kick.com – mało popularnej w Polsce, ale dostępnej i deklarującej brak cenzury.
Robert Pasut na pytanie "Presserwisu", czy będzie się odwoływał od decyzji platformy YouTube, nie odpowiedział do momentu zamknięcia wydania.
Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Pawłem Płuską, Newsmax w Polsce i prawnik "Gazety Wyborczej"
(PAR, 04.05.2026)










