Oskarżony o oszustwa Janusz Palikot chce uruchomić telewizję. "Zabawne czy tragiczne?"
Janusz Palikot wyszedł z aresztu po wpłaceniu 2 mln zł kaucji (fot. PAP/Maciej Kulczyński)
Były polityk, wydawca i biznesmen oskarżony o oszustwa Janusz Palikot szuka inwestorów do uruchomienia telewizji internetowej. – Ja już mam problem z oceną, czy to jest bardziej zabawne, czy tragiczne, bo ten człowiek się bawi, jakby nigdy nikogo nie skrzywdził i nikomu nie był nic winny – komentuje dla "Presserwisu" Agnieszka Mazuś, redaktorka naczelna serwisu JawnyLublin.pl, która w wielu artykułach ujawniała działania Palikota.
"W Polsce nie ma niezależnych mediów. Czas to zmienić. Jeśli myślisz tak samo, napisz na (tutaj e-mail do Palikota – przyp. red.). I zostań wspólnikiem. Zróbmy popiół i diament. Im popiół a nam diament" – napisał Janusz Palikot w serwisie X.
"Palikot dba o to, by świat o nim nie zapomniał"
Obecnie były polityk prowadzi na YouTubie kanał "JestemPalikot", który ma 2,61 tys. subskrybentów. – Chcę podcast przekształcić w telewizję internetową z materiałami live – odpowiada na pytanie "Presserwisu".
Czytaj też: Dziennikarze szydzą z Jana Pińskiego, który zarzuca im współpracę ze służbami
W październiku 2024 roku Prokuratura Krajowa we Wrocławiu przedstawiła byłemu posłowi Januszowi Palikotowi zarzuty związane z oszustwem i przywłaszczeniem mienia. Zarzuty dotyczą doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na kwotę blisko 70 mln zł i przywłaszczenia mienia w postaci napojów alkoholowych o wartości ponad 5 mln zł. Palikot do 27 stycznia 2025 roku przebywał w areszcie, z którego został zwolniony po wpłaceniu kaucji w wysokości 2 mln zł.
– Od czasu, gdy w blasku fleszy opuścił mury wrocławskiego aresztu, Palikot dba o to, by świat o nim nie zapomniał – zauważa Agnieszka Mazuś.
W Polsce nie ma niezależnych mediów. Czas to zmienić . Jeśli myślisz tak samo napisz na : [email protected]
— Palikot Janusz (@Palikot_Janusz) April 21, 2026
I zostań wspólnikiem. Zróbmy popiół i diament. Im popiół a nam diament pic.twitter.com/qlg2JM875k
– Telewizja internetowa to kolejna jego zapowiedź po autobiograficznych książkach, opartych na nich scenariuszach filmowych, opowieści o tym, jak obcy ludzie zaczepiają go na ulicy i jeszcze dają pieniądze na prywatne kolacje za 700 zł od osoby i nowy kanał na YouTubie – mówi "Presserwisowi" naczelna portalu JawnyLublin.pl.
Palikot współpracował z Kubą Wojewódzkim
Zdaniem Mazuś, gdyby Palikot uruchamiał telewizję z prawdziwego zdarzenia, mógłby mieć problem ze skompletowaniem ekipy, bo w branży producenckiej też przecież jest spalony.
Czytaj też: Pogoń Szczecin też chce zerwać umowę z giełdą kryptowalut Zondacrypto
– Pytany przez dziennikarzy o to, gdzie się podziały inwestowane przez ludzi pieniądze, lubił opowiadać o tym, ile to milionów nie wydał na reklamy swoich produktów. Zapomniał jednak dodać, że producentom tych reklam też nie płacił. Podobnie zresztą jak swoim pracownikom. Większość z nich – wbrew jego twierdzeniom w wywiadach – wcale nie odzyska zaległych pensji po sprzedaży browaru przez syndyka, bo zanim ta piramida upadła, zostali przerzuceni do spółki, której te wszystkie postępowania nie dotyczą – dodaje Agnieszka Mazuś.
Palikot współpracował m.in. z Kubą Wojewódzkim, autorem programu "Kuba Wojewódzki" w TVN. W sierpniu 2025 roku obaj zostali prawomocnie skazani za nielegalne promowanie alkoholu w internecie. Sąd nakazał zapłacenie grzywien, które łącznie z kosztami sądowymi wyniosły w wypadku Palikota 495 tys., a w wypadku Wojewódzkiego 440 tys. zł.
Janusz Palikot w latach 2005-2006 był wydawcą tygodnika "Ozon".
Czytaj też: Stowarzyszenie Gazet Lokalnych na minusie. "Rozsypał się system finansowania"
(MAK, 22.04.2026)










