Edward Miszczak: myślę o nowych produkcjach, ale "Taniec z gwiazdami" wciąż jest hitem
– Budżet na wiosnę jest wystarczający – mówi Edward Miszczak (fot. Marcin Obara/PAP)
Polsat wiosną kontynuuje "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami" i "Must Be The Music". Stacja nie zdecydowała się na wprowadzenie do ramówki nowej dużej produkcji rozrywkowej.
– Dlaczego miałbym na przykład zdejmować "Taniec z gwiazdami", żeby dać inny program? Oczywiście myślę o nowych produkcjach, ale "Taniec z gwiazdami" wciąż jest hitem – mówi "Presserwisowi" Edward Miszczak, dyrektor programowy i członek zarządu Telewizji Polsat. – Przygotowaliśmy świetną ramówkę. Budżet na wiosnę jest wystarczający. Oczywiście dyrektor programowy zawsze chciałby mieć więcej, ale nie narzekam – dodaje.
Miszczak: "Polsat zmienił strategię"
Jesienią 2025 roku "Taniec z gwiazdami" przyciągał średnio 2,06 mln widzów (dane Nielsen Media z widownią poza domem). Jest to najwyżej wyceniana pozycja programowa w cenniku Polsatu na marzec.
Czytaj rozmowę z magazynu "Press": Gwóźdź programu. Edward Miszczak i Michał Marszał o życiu, telewizji i social mediach
Polsat w wiosennej ramówce – oprócz "Tańca z gwiazdami" i "Must Be The Music" – emituje też kolejne sezony m.in. show "Ninja vs Ninja" czy reality show "Farma". Nowością jest program kabaretowy "Bez pudru, czyli kabaret plus…".
Na razie nie planuje się emisji np. polskiej wersji teleturnieju "City vs Country" (Polsat nabył prawa do realizacji polskiej wersji jesienią 2024 roku). – Każda stacja ma na półce kilka licencji, które czekają na swój czas. My mamy kilkanaście takich pozycji. Niestety dla tych programów, dotychczasowe propozycje świetnie się oglądają, a gdy zaczną słabnąć, zaczniemy przeglądać nasze biblioteki. Jedną z nich jest "City vs Country". Na półce mam też trzy seriale, w tym świetnych "Zakładników" z Magdaleną Różczką i Piotrem Adamczykiem – tłumaczy Edward Miszczak.
Na emisję czekają nie tylko "Zakładnicy", lecz także m.in. drugi sezon "Braci" z Piotrem Stramowskim i Nikodemem Rozbickim. Oba seriale są już nagrane. To nie znaczy, że Polsat nie pracuje również nad nowymi produkcjami fabularnymi. – Wspólnie z globalną platformą streamingową rozpoczęliśmy właśnie prace nad serialem. Ten projekt świetnie sprawdził się na kilku rynkach – ujawnia dyrektor programowy Telewizji Polsat. – Polsat zmienił strategię, dziś rozmawiamy o realizacji projektów z dużymi serwisami streamingowymi. Obie strony są zadowolone, dzielimy się kosztami – informuje.
"Twoja twarz brzmi znajomo" wróci jesienią
Wcześniej Polsat wyprodukował z Canal+ serial "Sortownia". Produkcja z Andrzejem Chyrą w roli głównej miała premierę w czerwcu 2023 roku w serwisie streamingowym Canal+ i telewizji Canal+ Premium. Od marca "Sortownię" oglądać mogą widzowie Polsatu (w czwartki o 22.40).
Czytaj też: Wyniki oglądalności nowego sezonu teleturnieju "Milionerzy" w Polsacie
Przerwę w emisji ma natomiast "Twoja twarz brzmi znajomo", ale wiosną oglądać można "Must Be The Music" (program wrócił przed rokiem po dziewięciu latach przerwy). – Doszedłem do wniosku, że "Twoja twarz brzmi znajomo" jest nadmiernie eksploatowana, dlatego wróciliśmy do "Must Be The Music". Słyszałem, że to się nie uda, bo nie ma Kory, która była ikoną tego programu. Będąc w TVN, zazdrościłem Polsatowi "Must Be The Music" i Kory. Znałem ją dobrze. Dziś uważam, że mamy w "Must Be The Music" najlepsze muzyczne jury w Polsce – opowiada Edward Miszczak.
"Twoja twarz brzmi znajomo" wróci w jesiennej ramówce. – Mamy nowe, nowoczesne studio, wygląda obłędnie i mam nadzieję, że taki będzie program. Po nagraniu pierwszych odcinków jesiennego sezonu muszę stwierdzić, że uczestnicy są fenomenalni. Cieszę się, bo nie zawsze casting się udaje – mówi dyrektor programowy Telewizji Polsat.
Wśród uczestników 23. edycji są m.in. Ida Nowakowska i Rafał Brzozowski, którzy byli gospodarzami programów w Telewizji Polskiej za rządów Prawa i Sprawiedliwości. – Przecież nie prowadzili "Wiadomości". W sferze rozrywki nie ma to żadnego znaczenia. Zresztą Ida najpierw pracowała u mnie, w TVN – przypomina Miszczak. Nowakowska w 2016 roku była jurorką dziewiątej edycji "You Can Dance – po prostu tańcz". – Później dostała ofertę z TVP, a ja nie miałem wtedy dla niej żadnej propozycji – dodaje.
"Udało się odbudować pozycję Polsatu"
W 2025 roku Polsat miał 6,74 proc. udziału w rynku w grupie 4+ (wzrost z 6,6 proc. w 2024 roku). W grupie komercyjnej 16–59 stacja zwiększyła udział z 6,95 proc. do 7,22 proc. (dane Nielsen Media).
Czytaj też: Polsat zapowiada specjalny odcinek "Przyjaciółek". "Wszystko kiedyś się kończy"
– Niektórzy chwalą się, że nie są już klasyczną telewizją. Tak mówią chyba ci, którym być może nienajlepiej idzie w telewizji. Nam udało się odbudować pozycję Polsatu, notujemy wzrosty oglądalności jako jedyny z dużych kanałów – mówi Edward Miszczak.
Wcześniej dyrektorka programowa kanałów TVN Lidia Kazen tłumaczyła "Presserwisowi": "Nie czujemy się już tradycyjną telewizją, a telewizją w streamingu, w którym nie ma podziałów na sezony premierowe i powtórkowe. Uważam, że tak powinniśmy myśleć też o ramówce".
– Oczywiście zmienia się sposób dystrybucji, traktuję dziś telewizję jako fabrykę kontentu – nie ma wątpliwości Edward Miszczak i wymienia: – Jesteśmy obecni na wielu platformach i dostosowujemy treści do ich specyfiki. Dziś jesteśmy liderami na Instagramie i TikToku. A prawda jest taka, że dzięki online i różnym platformom dystrybucji treści, ludzie oglądają o wiele więcej naszych programów niż wcześniej. Oglądają, jadąc do pracy, jadąc na uczelnię, wracając z pracy czy podczas przerwy na kawę.
Czytaj też: Numer na 30-lecie "Press": rozmowa z Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf i plemiona
(KOZ, 09.03.2026)










