NASK: platformy społecznościowe rzadko reagują na zgłoszenia dezinformacji
Z zestawienia przygotowanego przez NASK wynika, że 100 proc. zgłoszeń treści dezinformacyjnych odrzucają LinkedIn, Discord, Telegram i Bluesky (fot. Marten Bjork/Unsplash.com)
Wielkie platformy społecznościowe w 2025 roku zawiesiły zaledwie 12 proc. zgłoszonych treści zawierających dezinformację – wynika z opublikowanego raportu Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK (Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej).
Opracowanie analizuje skuteczność mechanizmów moderacyjnych platform, wskazuje wyzwania we współpracy z nimi oraz przedstawia dane dotyczące m.in. dezinformacji wyborczej, zdrowotnej i operacji wpływu z wykorzystaniem technologii.
Gawkowski: "Platformy nie czują odpowiedzialności"
Choć wiele zgłaszanych treści narusza regulaminy platform lub obowiązujące przepisy, ich usuwanie wciąż bywa nieskuteczne, a część sygnalizowanych materiałów pozostaje dostępna w sieci.
Czytaj też: Social media od 15. roku życia i zakaz komórek w podstawówkach. Propozycja KO
Spośród 46 511 zgłoszonych materiałów 12 proc. zostało usuniętych, 68 proc. poddano moderacji, a 20 proc. pozostało bez reakcji platform. Oznacza to, że 9301 treści dezinformacyjnych nadal funkcjonuje w sieci. Dane pokazują, że platformy częściej stosowały moderację treści niż ich trwałe usuwanie.
Z zestawienia przygotowanego przez NASK wynika, że 100 proc. zgłoszeń treści dezinformacyjnych odrzucają LinkedIn, Discord, Telegram i Bluesky. W Threads (Meta) odrzucono 91 proc. zgłoszeń. Tyle samo zdecydowała się zmoderować platforma X, a Google odrzuciło 91,13 proc. zgłoszonych materiałów. Najskuteczniejszy w blokowaniu treści dezinformacyjnych był w 2025 roku TikTok, który usunął 70 proc. zgłoszonych publikacji.
Najwięcej zgłoszonych w 2025 roku treści dezinformacyjnych usunął TikTok (screen: Nask.pl)
"Praca nad bezpieczeństwem infosfery jest jednym z kluczowych elementów budowania zaufania do państwa. Ataki na polską cyberprzestrzeń rosną. Dziś to platformy decydują o tym, jakie treści zobaczą Polacy. Platformy nie czują odpowiedzialności, ponieważ nie mamy prawa, które tę odpowiedzialność będzie w stanie wymusić. To prawo było na wyciągnięcie ręki, ale zostało zablokowane przez prezydenta" – komentuje raport minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
I dodaje: "Dlatego raz jeszcze chcemy przeprowadzić proces legislacyjny. Prawo to ma wymusić większą transparentność działania algorytmów platform. Będziemy przeznaczać rekordowe środki na zwalczanie nielegalnych treści i przeciwdziałanie dezinformacji".
Czytaj też: Numer na 30-lecie "Press": rozmowa z Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf i plemiona
(PAR, 08.03.2026)










