Były szef FBI za przekazanie informacji reporterowi "NYT" znów z zarzutami karnymi
James Comey podkreśla: "Nadal jestem niewinny" (screen: YouTube/CBS19)
Były szef FBI (do maja 2017 roku) James Comey usłyszał już po raz trzeci w trakcie prezydentury Donalda Trumpa zarzuty karne. Tym razem postawiono mu je za rzekome przekazanie tajnych informacji dziennikarzowi "The New York Timesa" w 2016 roku.
Według prokuratury, Comey kazał podwładnym skontaktować się z reporterem, by sprostować depeszę Reutersa o inwigilacji e-maili. Informacje miały być niejawne.
Czytaj też: Trump nazwał Billa Mahera nieudacznikiem, a jego program produkcją o niskiej oglądalności
To kolejna odsłona konfliktu z Trumpem, który wielokrotnie mówił, że Comey "powinien siedzieć w więzieniu". Wcześniej zarzuty dotyczyły m.in. wpisu na Instagramie z muszelkami ułożonymi w "86" (w amerykańskim slangu: "pozbyć się kogoś") i "47", odebranego jako groźba wobec 47. prezydenta USA. Pierwsza sprawa została oddalona. Źródłem sporu jest śledztwo FBI z 2016 roku w sprawie rosyjskich powiązań sztabu Trumpa.
Comey nazwał sprawę "rażącym nadużyciem Departamentu Sprawiedliwości" i podkreślił: "Nadal jestem niewinny".
Czytaj też: Serbska telewizja publiczna po wyborach przeprasza za propagandę
(MAC, 28.10.2026)










