Serbska telewizja publiczna po wyborach przeprasza za propagandę
Prezenter Goran Eror przyznał, że media publiczne nie wypełniały swojej misji, będąc bezkrytycznymi wobec władzy (screen: YouTube/Televizija 24Vesti)
Główne wydanie "Dnevnika", serwisu informacyjnego serbskiego nadawcy publicznego RTV (Radio-televizija Vojvodine), zaczęło się od przeprosin. Prezenter Goran Eror przepraszał widzów za lata prorządowego, jednostronnego przekazu, tuszowanie problemów i przemilczanie faktów.
Stało się to po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych, w których po 14 latach władzy Serbska Partia Postępowa (SNS) Aleksandara Vučicia poniosła porażkę, a zwycięstwo z 53 proc. głosów i samodzielną większością zdobyła opozycyjna Lista Studencka.
Czytaj też: Kanał informacyjny Newsmax Polska bez Piotra Bajora. Był kierownikiem redakcji
Eror przyznał, że media publiczne nie wypełniały swojej misji, będąc bezkrytycznymi wobec władzy. Dodał, że część zespołu od dawna walczyła o standardy, ale "tej bitwy nie udało się wygrać na czas". Zaraz po przeprosinach Nenad Ćaćić, redaktor naczelny pierwszego kanału RTV, podał się do dymisji.
W poniedziałek późnym wieczorem, grupa około 30 osób wdarła się do wspierającej Vučicia telewizji Informer TV, przerywając program i domagając się aresztowania szefa stacji Dragana Vučićevicia. Skandowali: "Tak wygląda wolna Serbia!" i "Gdzie jest teraz Vučić?!".
Czytaj też: Republika zbiera na transmisję marszu 11 Listopada. Potrzebuje 250 tys. zł
(MAC, 28.10.2026)










