Świadkowie potwierdzili w sądzie ustalenia dziennikarzy Onetu ws. przeszłości prezydenta
W sprawie prezydenta Nawrockiego przeciwko właścicielowi Onetu zeznawała m.in. Natasza Geldon, która pracowała z Karolem Nawrockim w ochronie Grand Hotelu (fot. PAP/Leszek Szymański)
O "sprowadzaniu dziewczyn" i "odprowadzaniu pań" zeznawali we wtorek przed Sądem Okręgowym w Warszawie świadkowie w sprawie, jaką prezydent Karol Nawrocki wytoczył Ringier Axel Springer Polska, wydawcy Onetu. Chodzi o opublikowany w maju 2025 roku artykuł "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu".
Pozew Karola Nawrockiego o ochronę dóbr osobistych przeciwko spółce Ringier Axel Springer Polska dotyczy materiału Onetu z maja 2025 roku pt. "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu". Autorzy Jacek Harłukowicz i Andrzej Stankiewicz napisali, że Nawrocki jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu miał uczestniczyć w "procederze sprowadzania prostytutek" dla gości. Informacje na ten temat mieli przekazać dziennikarzom ówcześni znajomi Nawrockiego z hotelowej ochrony, którzy chcieli pozostać anonimowi.
Karol Nawrocki domaga się przeprosin
Po publikacji tekstu przez Onet w maju 2025 roku Nawrocki zapowiedział pozew w trybie cywilnym i złożenie prywatnego aktu oskarżenia w trybie karnym. Szef działu prawnego spółki RASP Jakub Kudła informował, że w pozwie zwrócono uwagę m.in. na naruszenie czci i godności Nawrockiego. Dodał, że prezydent domaga się od spółki opublikowania przeprosin.
Czytaj też: Detektyw Krzysztof Rutkowski doniósł na policję na Wojciecha Czuchnowskiego za pytania
Choć rozprawa we wtorek była jawna, sąd nie zgodził się na jej transmisję. Onet jednak relacjonował ją na bieżąco.
Zeznająca na rozprawie Natasza Geldon, świadek Onetu (zgodziła się na ujawnienie danych), pracowała z Karolem Nawrockim w ochronie Grand Hotelu w latach 2006-2007. Zeznała, że widziała, jak przyszły prezydent "odprowadzał dziewczynę" do hotelu. Potem miał jej powiedzieć, że w ten sposób można sobie dorabiać.
Świadek powołany przez prezydenta, jego kolega ze studiów, również pracował w ochronie hotelowej. Według jego zeznań, w Grand Hotelu były prostytutki, choć mógł je "oceniać jedynie wizualnie", i zdarzało się, że goście hotelowi prosili "o odprowadzenie pań do taksówki". O procederze sprowadzania pań do pokojów nie słyszał, a z Jackiem Harłukowiczem z Onetu nie chciał na ten temat rozmawiać.
"Nawrocki brał udział w organizowaniu dziewczyn"
Na rozprawie zeznawał również dziennikarz "Gazety Wyborczej" Piotr Głuchowski, który już jesienią 2024 roku opisywał pracę Nawrockiego w sopockim Grand Hotelu. Powołał się na informatora, który wspominał o procederze sprowadzania prostytutek.
Czytaj też: Republika zbiera na transmisję marszu 11 Listopada. Potrzebuje 250 tys. zł
"Karol Nawrocki, jak mówił mi informator, pracował w Grand Hotelu, brał udział w organizowaniu dziewczyn dla gości hotelu. Ta grupa była większa" – powiedział podczas posiedzenia w sądzie Głuchowski. "Jeżeli ktoś chciał – jak w leadzie mego tekstu – zorganizować dziewczyny, to, zdaniem mego informatora, musiał zwrócić się do Karola (Nawrockiego – red.) i on to ogarniał. W pewnym momencie ta działalność związana z organizacją pań do towarzystwa została przekazana komuś innemu" – dodał Głuchowski, którego Nawrocki nie pozwał.
W sprawie ma zostać przesłuchany również prezydent Karol Nawrocki. Przesłuchanie odbędzie się w trybie zdalnym i zostało zaplanowane na 18 stycznia. Pełnomocnicy prezydenta wnosili, żeby złożył zeznania w formie pisemnej.
Materiał Onetu opublikowany został w czasie kampanii wyborczej, a Karol Nawrocki był wówczas kandydatem na prezydenta.
Czytaj też: Serbska telewizja publiczna po wyborach przeprasza za propagandę
(PAR, PAP, 28.10.2026)










