Polscy korespondenci zaniepokojeni ograniczeniami wizowymi dla dziennikarzy w USA
– Wprowadzenie 240-dniowego okresu wjazdu może wręcz uniemożliwić pracę korespondentowi w Stanach Zjednoczonych – ocenia Marek Wałkuski (fot. Pexels.com)
Wprowadzenie ograniczenia prawa pobytu dla zagranicznych dziennikarzy w Stanach Zjednoczonych do 240 dni może być dla nich istotnym utrudnieniem – wskazują polscy korespondenci w tym kraju.
Nowe zasady wprowadza rozporządzenie wydane przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), które ma zacząć obowiązywać w połowie września. – To część polityki migracyjnej administracji prezydenta Donalda Trumpa, wynikającej z niechęci do zagranicznych dziennikarzy, ale i ogólnie do migrantów – uważa Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie.
"To może wręcz uniemożliwić pracę korespondentowi"
Marcin Antosiewicz, korespondent Telewizji Polskiej w Waszyngtonie, zauważa, że w Stanach Zjednoczonych panuje stan zawieszenia. – Nie wiadomo, co konkretnie te przepisy będą oznaczały dla korespondentów, czy co 240 dni trzeba będzie wyjeżdżać i wjeżdżać do kraju, czy co 240 dni trzeba będzie się ubiegać o nową wizę – wskazuje Antosiewicz.
Czytaj też: Jan Rokita zerwał współpracę z tygodnikiem "Sieci". "Pozbycie się go to szaleństwo"
Jednak według Marka Wałkuskiego czas obowiązywania wiz dla dziennikarzy w praktyce się nie skróci i nadal będą one przyznawane na pięć lat. – Nowe przepisy ograniczają okres legalnego pobytu przedstawicieli mediów do 240 dni. Do tej pory oficer migracyjny na granicy wydawał tzw. duration of status na czas trwania wizy dziennikarskiej. Teraz D/S będzie przyznawany tylko na 240 dni. To oznacza, że przed upływem 240 dni trzeba wystąpić o wydłużenie prawa pobytu na kolejnych 240 dni. Jeśli dziennikarz na czas nie dostanie zgody, nie może pracować dla swojej redakcji pomimo legalnego pobytu. Z kolei odmowa oznacza, że musi natychmiast opuścić Stany Zjednoczone – opowiada korespondent Polskiego Radia.
– Wprowadzenie 240-dniowego okresu wjazdu może wręcz uniemożliwić pracę korespondentowi w Stanach Zjednoczonych. Przy tak krótkim pobycie będą mieli problem ze znalezieniem mieszkania, które jest wynajmowane na rok. Problemy mogą się pojawić również przy posyłaniu dzieci do szkoły – mówi Marek Wałkuski. I dodaje: – Administracja prezydenta nie wykazała, że ten system był nadużywany przez dziennikarzy, bo nie mógł być. Zagraniczny dziennikarz nie może pracować dla innej organizacji, nie może też być zatrudniony w amerykańskiej firmie, więc nie ma żadnego zagrożenia dla amerykańskiego rynku pracy.
Komitet Ochrony Dziennikarzy (The Committee to Protect Journalists) stanowczo potępił decyzję administracji Trumpa o nałożeniu nowych ograniczeń na korespondentów, co – zdaniem organizacji – "stanowi odejście od obowiązującej od dziesięcioleci polityki, która umożliwiała zagranicznym dziennikarzom relacjonowanie wydarzeń ze Stanów Zjednoczonych bez obaw, że ich status wizowy może zostać wykorzystany przeciwko nim".
O odrzucenie nowych przepisów zaapelowała do Kongresu Europejska Unia Nadawców (EBU).
Czytaj też: TVN SA pozywa Skarb Państwa za spóźnioną implementację DSM. Domaga się 89,9 mln zł
(KOZ, 22.07.2026)










