Ruszył Kanał Zero TV. "Poszerzenie dotarcia i dodatkowe środki pieniężne"
Kanał jest dostępny m.in. w Polsat Box i Polsat Box Go (screen: Polsat Box Go)
W środę nadawanie rozpoczął Kanał Zero TV, telewizyjna odsłona projektu internetowego Kanał Zero Krzysztofa Stanowskiego. – Potencjał reklamowy jest większy niż na YouTubie. Kanał Zero to już dobrze znana marka, a jej rozpoznawalność została zbudowana w internecie – mówi "Presserwisowi" medioznawczyni Aleksandra Chmielewska, w przeszłości kierowniczka projektów tv w firmie Gemius.
Stacja dostępna jest m.in. w Polsat Box, Polsat Box Go, Netii, Orange Polska czy ofercie MeeVu od Asta-Net. Reklamy w stacji sprzedaje Polsat Media. Telewizja Polsat zapewnia współpracę technologiczną oraz dystrybucję stacji u operatorów. Na pilotach telewizyjnych ponad 3,5 mln dekoderów Polsat Box i Netii (spośród blisko 4,6 mln) kanał został przypisany do przycisku "0" i pod tą cyfrą widnieje też na liście kanałów. Z kolei na wszystkich modelach dekoderów Polsat Box stacja znalazła się na pozycjach 24 i 919 na liście kanałów, a w Netii – 44 i 178.
W ofercie stacji są programy znane z internetu, np. z ramówki na czwartek wynika, że o 8.05 będzie można śledzić "Poranek Zero", o 9 "Poranne rozmowy Zero", później np. "Komentarz Zero", o 18.30 "Przekaz dnia", a o 20.05 "Godzinę Zero".
Czytaj też: Rusza Kanał Zero TV. W Polsat Box i Netii będzie na pilocie pod przyciskiem z zerem
Medioznawczyni Aleksandra Chmielewska zauważa, że uruchomienie przez Kanał Zero telewizji to poszerzenie dotarcia i dodatkowe środki pieniężne, które można pozyskać z rynku. – Potencjał reklamowy jest większy niż na YouTubie. Kanał Zero to już dobrze znana marka, a jej rozpoznawalność została zbudowana w internecie, czyli tańszymi środkami dotarcia niż w telewizji. Nadawca nie będzie musiał teraz rozpychać się w telewizji, żeby się uwiarygodnić, a to jest zawsze drogie – stwierdza.
Jej zdaniem przykład Kanału Zero TV pokazuje, jak istotne jest połączenie wszystkich dróg dotarcia do widza. Udowadnia też siłę telewizji, która nadal zapewnia duże grono odbiorców. – Kanał wchodzi do podstawowych pakietów, a przy tak szerokiej dystrybucji naturalnym elementem jest przychód z reklamy. To dobra strategia. Gdyby trzeba było dodatkowo płacić za kanał, byłby zgrzyt komunikacyjny i biznesowy, bo na YouTubie te treści są darmowe. Trudne komunikacyjnie może być pozycjonowanie, bo nie wszędzie Kanał Zero TV będzie na pozycji 0, ale PR-owo jest to do ogrania – uważa Chmielewska.
Piotr Barełkowski, twórca Republiki i Telewizji wPolsce.pl, jest zdania, że Kanał Zero posiada formę antytelewizyjną. – Zapewne widzami z Zero podzielą się Republika i wPolsce24, ale będzie to jeden z publicystycznych karłów kablowych, niezwracających poważnych inwestycji w nadawanie satelitarne – uważa Barełkowski.
Z kolei Michał Polański, prezes agencji mediowej Media People, napisał w serwisie LinkedIn: "Wszyscy mówią, że 4,5 mln subskrybentów YouTube Kanału Zero »przeniesie się« do telewizji. Po ponad 20 latach w planowaniu i kupowaniu kampanii TV muszę to sprostować. Nie przeniesie się". Jak dodał, mediana wieku widza telewizji to 58+. "Młodszy widz nie wraca do pilota, bo nigdy go tak naprawdę nie miał. Publiczność Kanału Zero na YouTubie to ludzie, którzy świadomie wybrali streaming. I nie zmienią tego nawyku tylko dlatego, że ich ulubiony kanał pojawił się w pakiecie Polsatu" – stwierdził.
Jego zdaniem stacja zdobędzie nowego widza. "Starszego. Takiego, który »słyszał o tym Stanowskim z internetu«, ale YouTube mu nie działa albo po prostu nie wie, jak ustawić. To nie jest słaby wynik, to jest po prostu zupełnie inna publiczność. Tylko że ta publiczność jest już zagospodarowana. Przez TVP Info, Polsat News i TV Republikę" – napisał Polański.
Ocenił też, że widownia na starcie będzie niszowa. "SHR szacowany na ~0,35 proc., czyli gdzieś w okolicach miejsca 43. w Polsce. Ale przy dużym zasięgu technicznym (16,5 mln potencjalnych widzów) i dobrym CPM (koszt za tysiąc wyświetleń – przyp. red.) może być całkiem efektywnym narzędziem dla marek celujących w konserwatywną, starszą grupę, a przy niższym koszcie niż TVN czy TVP" – napisał.
Według koncesji satelitarnej, wydanej przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, stacja powinna była ruszyć najpóźniej 10 lutego (pierwotnie do 10 stycznia, ale nadawca wystąpił o zmianę tego terminu). Kanał Zero TV zapowiadał start na 1 lutego, ale do rozpoczęcia emisji nie doszło.
Krzysztof Stanowski tłumaczył pod koniec stycznia w serwisie X, że Kanał Zero TV powstał z inicjatywy Canal+, który prowadził przygotowania do startu od strony technicznej. "Obowiązkiem Kanału Zero było po prostu dostarczenie treści, które pozwolą zapełnić ramówkę. Formalnym warunkiem niezbędnym do startu (załącznikiem do umów) było podpisanie przez Canal+ umowy z brokerem reklamowym. Tym brokerem, z którym rozmowy podjęto siedem miesięcy temu, był TVN Media" – dodał. Jak oświadczył twórca Kanału Zero, kilkadziesiąt godzin przed startem stacji broker poinformował, że nie podpisze umowy.
Biuro prasowe TVN Warner Bros. Discovery przekazało pod koniec stycznia "Presserwisowi": "Prowadziliśmy rozmowy z Canal+ o sprzedaży reklam w kanale Zero TV, jednak po analizie potencjału komercyjnego nie zdecydowaliśmy się na podjęcie współpracy w tym zakresie".
– To, że TVN Media ostatecznie nie zdecydował się na współpracę, to może być kwestia narracji Kanału Zero, która nie jest spójna z TVN. Może temu medium jest bliżej ideowo do Polsatu. Z drugiej strony grupa Polsat ma silniejszą pozycję, bo ma więcej usług w portfolio, w tym własną platformę satelitarną – stwierdza Aleksandra Chmielewska.
Kanał nadawał dotychczas testowo, ale tylko animowaną planszę.
O godz. 20.05 Robert Mazurek i Krzysztof Stanowski pojawili się w specjalnej edycji programu "Mazurek/Stanowski Live", trzymając pokaźnej wielkości plansze z numerem konta bankowego i kodem QR. "Każda szanująca się telewizja musi mieć takie zbiórki. Zbiórka jest po to, aby było lepiej" – mówił na antenie Robert Mazurek. To akcja charytatywna Siepomaga.pl m.in. na opłacenie leczenia szpitalnego w Chinach 23-letniej Klaudii.
Podkreślił, że wszystko zaczęło się w lutym 2024 roku, gdy wystartował Kanał Zero. "To magiczne myślenie, że telewizja jest czymś więcej niż YouTube. Nie jest czymś więcej" – mówił. "Dla mnie telewizja to inny nośnik tych samych treści. Ale to fajnie, że mamy telewizję" – odparł Krzysztof Stanowski.
(MNIE, JF, 21.05.2026)










