Parada Zwycięstwa w Moskwie bez zagranicznych dziennikarzy. Cofnięto akredytacje
Po raz pierwszy od 2007 roku podczas parady w Moskwie nie prezentowano sprzętu wojskowego (screen: YouTube/Rossiya Focus)
"Der Spiegel" poinformował, że rosyjskie władze cofnęły akredytacje przedstawicielom zagranicznych mediów na sobotnią Paradę Zwycięstwa w Moskwie. Niemiecki tygodnik został o tym poinformowany telefonicznie.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekonywał, że Niemcy "podają nieprawdziwe, fałszywe informacje". Potwierdził, że na paradę akredytowała się ograniczona liczba dziennikarzy. Podkreślił jednak, że wśród nich byli również przedstawiciele "międzynarodowych mediów, które regularnie relacjonują działalność prezydenta Rosji". Pieskow dodał: "Nie odnotowano ani jednego przypadku pozbawienia kogokolwiek akredytacji".
Czytaj też: Związany z Orbánem naczelny portalu Index odchodzi. Oczerniał Pétera Magyara
Tegoroczna parada była skromniejsza niż w poprzednich latach. Obserwatorzy rosyjskiej polityki uważają, że stało się tak ze względu na zagrożenie atakami ukraińskich dronów.
Kanał na Telegramie "Jeż", powołując się na źródła w państwowej telewizji Pierwyj Kanał, poinformował, że transmisja z wydarzenia była przekazywana z lekkim opóźnieniem. Internet mobilny w Moskwie 9 maja był wyłączony. Władze oświadczyły, że to konieczne "dla zapewnienia bezpieczeństwa obchodów Dnia Zwycięstwa".
Czytaj też: Jak zareklamować śmierć. O ukraińskich kampaniach reklamowych rekrutacji do wojska
(MAC, 11.05.2026)










