Dziennikarze krytykują Dobskiego z Republiki za fake newsa na temat reportera TVN 24
Gdy Dobskiemu udowodniono pisanie nieprawdy, próbował sprawę zbagatelizować (screen: YouTube/PRZEkanał)
Marcin Dobski z telewizji Republika po raz kolejny opublikował na platformie X nieprawdziwą informację, za co spotkała go fala krytyki. Przybierała na sile, gdy publikował kolejne wersje przeprosin. "Niczego nie sprawdzałeś, pobiegłeś szczuć" – pisali dziennikarze.
Marcin Dobski na swoim profilu @szachmad wkleił post, w którym sugerował, jakoby reporter TVN 24 Mateusz Półchłopek pojawił się w filmie sprzed 10 lat, na którym widać było, jak dwaj mężczyźni grzebali w kontenerach ze śmieciami (dziennikarz rzekomo miał podrzucać butelki po alkoholu przed budynkiem, gdzie nocowali policjanci, aby zarzucić pijaństwo funkcjonariuszom, którzy podczas papieskiej wizyty byli skoszarowani w akademikach Politechniki Częstochowskiej). Tymczasem "Dziennik Zachodni" potwierdził, że na nagraniu byli inni reporterzy, a nie Mateusz Półchłopek.
Figurski: "Takich »przeprosin« jeszcze nie widziałem"
Gdy Dobskiemu udowodniono pisanie nieprawdy, próbował sprawę zbagatelizować. W pierwszych przeprosinach opublikowanych rankiem 27 marca pisał, że dołączył do grona "najwybitniejszych dziennikarzy w Polsce", bo ci także nieraz się mylili, oraz że ma coraz "większą siłę rażenia" i musi być bardziej ostrożny. Oświadczenie kończył twierdzeniem, że Mateuszowi Półchłopkowi, "całkiem sprawnie" udało się odwrócić uwagę od "skandalu pedofilskiego w partii Tuska".
Czytaj też: W Kanale Zero pojawił się "Podcast polityczny". Taki tytuł jest już w TVN 24+
"Takich »przeprosin« jeszcze nie widziałem" – komentował Paweł Figurski z Zero.pl. I dodawał: "Mamy tak przejść do porządku dziennego? Marcin Dobski wczoraj postanowił zniszczyć człowieka. Wymazać go z zawodu i utrudnić życie". Dobski usunął swój wpis.
Po południu opublikował kolejny, zaczynając od: "Przepraszam cię Mateuszu @M_Polchlopek za błędną sugestię, że brałeś udział w incydencie sprzed 10 lat".
Wpis Dobskiego z fejkiem na temat reportera TVN 24 wywołał lawinę hejtu wobec dziennikarza (screen: X.com/szachmad)
Pierwsze przeprosiny Dobskiego skierowane do Mateusza Półchłopka autor skasował po kilku godzinach (screen: X.com/szachmad)
Drugie przeprosiny Dobskiego spowodowały, że dziennikarze przypominali, jak dezinformował wcześniej na ich temat (screen: X.com/szachmad)
Dodawał: "Zawsze kieruję się rzetelnością i dotychczas nie popełniłem takiego błędu".
"To już jest recydywa"
Te słowa wywołały falę reakcji dziennikarzy. Jakub Wiech, do niedawna redaktor naczelny Energetyka24.com, przypomniał, że Dobski zarzucił mu publicznie "relacje z Gonzalezem/Rubcowem – agentem rosyjskim". "Nie dołożyłeś żadnych starań dziennikarskich, żeby jakkolwiek to zweryfikować – a wystarczyło napisać do mnie z jakimkolwiek pytaniem, żebym Ci wyjaśnił, że to bujda, gość, który Ci to powiedział, po prostu się na mnie odgrywa za to, że nakryłem go na nagminnym plagiacie. Zamiast tego wolałeś publicznie rzucić błotem" – napisał Wiech.
Czytaj też: Łukasz Jankowski zamieni Republikę na wPolsce24. Poprowadzi autorski program
Mariusz Sepioło, dziennikarz TVP i autor książek reporterskich stwierdził, że Dobski "bez absolutnie żadnych dowodów" oskarżył redakcję "Raportu Specjalnego" TVP, iż w przerwie między ramówkami stacji dziennikarze nie pracują, a mają płacone. "Czytaliśmy ten jego wpis w busach, jadąc na zdjęcia lub już montując materiały na wiosnę". Przywołał też kolejny bezpodstawny zarzut Dobskiego. "To nie jest przypadek, to już jest recydywa" – podsumował.
„Zawsze kieruje się rzetelnością i dotychczas nie popełniłem takiego błędu”.
— Jakub Wiech (@jakubwiech) March 27, 2026
Nieprawda, Marcin.
Nie tak dawno temu oskarżyłeś mnie publicznie, że miałem „relacje” z Gonzalezem/Rubcowem.
Nie dołożyłeś żadnych starań dziennikarskich, żeby jakkolwiek to zweryfikować - a… pic.twitter.com/1lyDZzEwfS
2) mnie osobiście, że jestem jakoś „dogadany” z prezesem Narodowego Instytutu Wolności, bo ten w swoim wpisie zaprosił na emisję reportażu, do którego udzielił wywiadu.
— Mariusz Sepioło (@sepiolko) March 27, 2026
To nie jest przypadek, to już jest recydywa.
W styczniu br. prowadząca w TVP Info "Raport Specjalny" Bianka Mikołajewska dementowała już te doniesienia pracownika Republiki. "To, co napisał p. Dobski, jest wierutnym kłamstwem". Dobski nie przeprosił. "To dowiemy się w końcu czegoś, co robicie oprócz układania się z Michałem Braunem, dyrektorem w NIW, który zapowiadał jedną z publikacji" – odpowiadał pod dementi Mikołajewskiej.
"Obrzuciłeś człowieka gównem"
Drugie przeprosiny Dobskiego skierowane do Półchłopka krytykowali także inni. "Ty nie robiłeś tu dziennikarstwa – gdzie błędy zdarzają się i będą się zdarzać, jak w każdej innej profesji – a tworzyłeś hejt. Nie sprawdziłeś również, co tam tak naprawdę nasza ekipa robiła. Czyli: niczego nie sprawdzałeś, pobiegłeś szczuć" – recenzował Robert Zieliński, dziennikarz Tvn24.pl.
Czytaj też: Patrycjusz Wyżga odchodzi z Radia 357. "Muszę ograniczyć zawodowe aktywności"
"Obrzuciłeś człowieka gównem i bajdurzysz, że się źle tłumaczył? Hipokryzja level master, tfu" – dyskutował Konrad Bagiński z INNPoland.pl.
Szymon Ratajczak, współpracownik Eurosportu, puentował: "A potem prawicowi politycy się oburzają, że nie zgadzamy się, by takich ludzi jak Dobski nazywać dziennikarzami".
Ty nie robiłeś tu dziennikarstwa - gdzie błędy zdarzają się i będą się zdarzać jak w każdej innej profesji - a tworzyłeś hejt. Nie sprawdziłeś również co tam tak naprawdę nasza ekipa robiła. Czyli: niczego nie sprawdzałeś, pobiegłeś szczuć.
— robert zielinski 🇵🇱 💯 (@robertzielinski) March 27, 2026
Obrzuciłeś człowieka gównem i bajdurzysz, że się źle tłumaczył? Hipokryzja level master, tfu.
— Konrad Bagiński (@KonradBaginski) March 28, 2026
A potem prawicowi politycy się oburzają, że nie zgadzamy się, by takich ludzi jak Dobski nazywać dziennikarzami. https://t.co/MktXYxYddl
— Szymon Ratajczak (@SzRatajczak) March 27, 2026
Po tym, jak w ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki nerwowo zwracał się do Mateusza Półchłopka podczas konferencji prasowej, bo ten próbował zadać pytanie o to, czy nie przeszkadzają mu relacje Orbána z Putinem, na reportera TVN 24 wylała się fala hejtu. Dziennikarza atakowali także politycy PiS.
Czytaj też: Gdy opinie bolą. Dorota Wysocka-Schnepf pod ostrzałem – nie tylko za poglądy
(KB, 30.03.2026)










