Temat: prasa

Dział: PRASA

Dodano: Luty 02, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

PAP pozwała byłego wicenaczelnego Tomasza Grodeckiego o naruszenie dóbr osobistych

– Istotą pozwu są nikczemne insynuacje, jakich w naszej ocenie pozwany dopuścił się wobec PAP i jej dziennikarzy – mówi Marek Błoński (fot. Leszek Szymański/PAP)

Polska Agencja Prasowa pozwała byłego wicenaczelnego Tomasza Grodeckiego o naruszenie dóbr osobistych agencji.

Tomasz Grodecki, który w latach 2017-2023 był wicenaczelnym PAP, we wrześniu 2025 roku w serwisie X zamieścił wpis odnoszący się do pomyłki agencji w transkrypcji wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Grodecki we wpisie, który już zniknął z X, odpowiedzialność za błąd przypisał dziennikarzowi PAP Michałowi Szczygielskiemu. Zamieścił jego personalia, fotografię i przypomniał akademicką przeszłość dziennikarza na uniwersytecie w Sankt Petersburgu. Dodał też komentarz: "Bardziej po rusku niż po angielsku gadają".

"Zwykła podłość, insynuacje i manipulacje"

PAP w pozwie cywilnym o naruszenie dóbr osobistych domaga się od Tomasza Grodeckiego przeprosin za wpis na platformie X i wpłaty 20 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W ocenie agencji "sugestie rzekomych powiązań dziennikarza PAP z Rosją w sposób oczywisty zmierzały do podważenia zaufania do Powoda i wywołania u odbiorców jednoznacznie pejoratywnych skojarzeń".

Czytaj też: Według sądu Ziemkiewicz nie zniesławił Czabana, zarzucając mu przyjaźń z Rubcowem

Agencja odnosi się też do wypowiedzi Grodeckiego na antenie Radia Wnet, podważającej legalność obecnych władz PAP, oraz na antenie Radia Republika, gdzie zarzucał dziennikarzom PAP i samej agencji powiązania z Rosją i uleganie jej wpływom.

– Istotą pozwu są nikczemne insynuacje, jakich w naszej ocenie pozwany dopuścił się wobec PAP i jej dziennikarzy, przypisując nam nie tylko celową dezinformację, ale też rzekome powiązania z Rosją i rosyjskie inspiracje. Wbrew interpretacji, jaką starają się nadać pozwowi propagandowe redakcje i ich pracownicy, przedmiotem sprawy nie jest spór o legalność i ocena zmian w mediach publicznych, ale zwykła podłość, insynuacje i manipulacje, których dopuścił się pozwany. Chcemy, by ocenił to niezawisły sąd – mówi "Presserwisowi" Marek Błoński, likwidator PAP.

Sam Tomasz Grodecki, obecnie publicysta portalu Niezalezna.pl i "Gazety Polskiej Codziennie", skomentował pozew w serwisie X: "Cóż, zastraszyć się nie dam. Nie pozwolę też na cenzurę".

W obronie Grodeckiego stanęły media związane ze spółką Słowo Niezależne, której większościowym udziałowcem jest Tomasz Sakiewicz, a także Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Czytaj też: Telewizja Polska tworzy serwis informacyjny w języku rumuńskim

(PAR, 02.02.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.