Burmistrz Trzebini wyrzucił dziennikarkę lokalnego tygodnika ze spotkania z radnymi
Informacja o usunięciu dziennikarki ze spotkania burmistrza z radnymi została opublikowana w serwisie Przelom.pl (screen: Przelom.pl)
Burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk usunął dziennikarkę tygodnika "Przełom" Alicję Molendę ze spotkania z radnymi w sprawie transportu publicznego. Rzeczniczka gminy tłumaczy, że nie "usunął", a "poprosił o opuszczenie sali".
Do incydentu doszło 15 stycznia. – O spotkaniu burmistrza i radnych w sprawie transportu publicznego dowiedziałam się od szefa Związku Komunalnego "Komunikacja Międzygminna". Miało być otwarte dla wszystkich, dlatego się na nim pojawiłam – relacjonuje Alicja Molenda.
Burmistrz Trzebini zmienił zdanie
Dziennikarka, a do niedawna wydawca "Przełomu", sprawami samorządów i społeczności lokalnych zajmuje się od 35 lat. – Jeżeli spotkanie odbywa się w sali obrad rady miejskiej i uczestniczą w nim pochodzący z wyboru radni i burmistrz, to dla mnie jasne jest, że takie spotkanie musi być otwarte i dostępne dla mediów – mówi "Presserwisowi". – I na początku spotkania burmistrz mówił, że jest ono otwarte i robocze.
Czytaj też: Wielka zrzutka wsparta przez dziennikarzy i aktywistów na agregaty dla Kijowa
Potem jednak zmienił zdanie i stwierdził, że spotkanie jest "otwarte dla radnych" oraz że "nie życzy sobie obecności przedstawicielki »Przełomu« na spotkaniu", po którym i tak zostanie wydany oficjalny komunikat.
Zapytana przez "Presserwis" o okoliczności sprawy Anna Jarguz, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Trzebini, wyjaśniła: "Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa jawne są posiedzenia organów gminy, tj. posiedzenia komisji oraz sesje rady miasta. Spotkanie, które odbyło się w dniu 15 stycznia 2026 roku w budynku Urzędu Miasta w Trzebini, nie było ani posiedzeniem komisji, ani sesją rady miasta. Miało charakter roboczy, zamknięty i uczestniczyły w nim wyłącznie osoby zaproszone".
Jednak, jak wynika z relacji dziennikarki, nikt poza burmistrzem nie miał nic przeciwko jej udziałowi w spotkaniu.
"Możemy zaproponować jeszcze kilka synonimów"
Rzeczniczka stwierdziła, że nie usunięto dziennikarki ze spotkania. "Burmistrz poinformował panią redaktor Alicję Molendę, iż jest to spotkanie robocze dla radnych, zwołane na jego wniosek i uprzejmie poprosił ją o opuszczenie sali".
Czytaj też: Podsumowania roku i prognozy na 2026. Telewizja i streaming
Dodała również, że "(…) jakiekolwiek zarzuty dotyczące »utrudniania krytyki prasowej« w żaden sposób nie mogą odnosić się do (tej – red.) sytuacji". Poinformowała również, "że w związku z publikacją na portalu przelom.pl nieprawdziwych informacji dotyczących charakteru spotkania w dniu 15 stycznia br. Urząd Miasta w Trzebini – zgodnie z przepisami Prawa prasowego – wystosował do redakcji sprostowanie".
– A tak, dostaliśmy sprostowanie, w którym urząd domaga się zamiany słowa "usunięta" na "poproszona o opuszczenie sali" – mówi Molenda. – Z redaktorką naczelną "Przełomu" Grażyną Kaim śmiałyśmy się, że możemy im zaproponować jeszcze kilka synonimów.
Anna Jarguz zapewnia "Presserwis", że sprawa została nagłośniona niepotrzebnie. "Urząd Miasta w Trzebini prowadzi w pełni transparentną politykę informacyjną, z której od lat korzystają wszystkie lokalne i regionalne redakcje – od »Tygodnika Ziemi Chrzanowskiej Przełom« po »Gazetę Krakowską«, Radio Kraków czy TVP Kraków, co potwierdzają setki publikacji. Nigdy nie ograniczano dziennikarzom dostępu do interesujących ich materiałów ani nie ingerowano w treści publikowane przez media".
Czytaj też: "Press" 30 lat o mediach, PR i reklamie. Głosowanie na najlepszą z 300 okładek
(PAR, 19.01.2026)










