KIM zapewnia, że usunął nieprawidłowości. "Żałuję, że NIK nie przyszedł w tym roku"
Na początku lutego 2023 Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, że negatywnie oceniła działalność Krajowego Instytutu Mediów (screen: Nik.gov.pl)
Jerzy Nagórski, dyrektor pionu badań i rozwoju w Krajowym Instytucie Mediów, w trakcie posiedzenia sejmowej komisji kultury i środków przekazu zapewnił, że KIM jest już wolny od zarzutów, które zgłosiła Najwyższa Izba Kontroli.
- Powiem z ręką na sercu, że żałuję, że NIK nie przyszedł w tym roku, bo my mamy bardzo czystą i klarowną sytuację w środku - powiedział.
Na początku lutego 2023 Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, że negatywnie oceniła działalność Krajowego Instytutu Mediów, zwracając uwagę m.in. na nieprawidłowości w zatrudnianiu pracowników. Wtedy NIK podała, że złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego udzielenia przez KIM zamówienia publicznego spółce Alternatywa Polska, prowadzącej m.in. pomiar słuchalności radia. Śledztwo jednak umorzono.
Czytaj też: Ministerstwo Kultury proponuje wreszcie skończyć z mediami samorządów. To przełom
Jerzy Nagórski z KIM powiedział też, czego brakuje w Instytucie: - To, czego KIM do tej pory się nie dorobił, ale kończymy prace nad tym, to zbudowanie narzędzia, które umożliwiałoby pełną analitykę badań.
Według Nagórskiego dzięki temu analityka byłaby dostępna nie tylko w KIM, ale też u podmiotów zewnętrznych, np. marketerów.
Jednocześnie przyznał, że mimo zbudowania systemu do zbierania i analizy danych przez KIM nie udało się przeprowadzić badania statystycznego odbioru stacji telewizyjnych. - Obszedłem wszystkich operatorów. Nie wiem czemu, ale nie zgodzili się przystąpić do tego badania - powiedział.
O sprawie informowaliśmy już w "Presserwisie". Prace zainicjowano we wrześniu 2022 roku. Dane miały być przekazywane przez operatorów telekomunikacyjnych świadczących usługi dostarczania sygnału telewizyjnego. Mieli oni zostać wyznaczeni przez przewodniczącego KRRiT z listy podmiotów rekomendowanych przez właściwe izby gospodarcze zrzeszające operatorów telekomunikacyjnych. Przekazywanie danych miało odbywać się za zgodą operatorów. Według Bartłomieja Sienkiewicza, byłego już ministra kultury i dziedzictwa narodowego, brak tego badania statystycznego był jednym z argumentów za postawieniem przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu.
W 2023 roku Krajowy Instytut Mediów kosztował 29,9 mln zł, czyli o 40 proc. mniej, niż w 2022 roku.
KIM został utworzony na początku grudnia 2020 roku przez ówczesnego przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego. Obecnie prowadzi m.in. telefoniczne badanie słuchalności radia i widowni lokalnych stacji telewizyjnych.
(MNIE, 27.06.2024)