Zwolnienie Ernesta Zozunia to "atak na resztkę wolności w mediach publicznych"
Zwolnienie Ernesta Zozunia trudno traktować inaczej, niż jako dalszy ciąg ataku na resztkę wolności, jaka pozostała w mediach publicznych - podkreśla stowarzyszenie (fot. Piotr Molecki/East News)
Dyscyplinarne zwolnienie Ernesta Zozunia z Polskiego Radia nastąpiło ze złamaniem norm prawnych i pogwałceniem praw pracowniczych - twierdzi Związek Zawodowy Dziennikarzy i Pracowników Programu III Polskiego Radia. W obronie dziennikarza stanęło również Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego.
"Nie zgadzamy się na takie traktowanie nikogo, kto jest zatrudniony w Polskim Radiu SA, a już szczególnie wybitnego dziennikarza i działacza związkowego" - oświadczył zarząd związku.
Dyscyplinarne zwolnienie Ernesta Zozunia związek odbiera "jako kolejną szykanę skierowaną w stronę naszej organizacji związkowej". "Ernest Zozuń angażował się w obronę praw pracowniczych naszych kolegów i pracowników Polskiego Radia, szczególnie zatrudnionych na etatach dziennikarskich" - czytamy w oświadczeniu związkowców. "Takie działania Pracodawcy (Polskiego Radia SA) nie mogą spotkać się nie tylko z naszą aprobatą, ale jakimkolwiek przyzwoleniem. Budzą absolutną niezgodę, dlatego będziemy wspierać naszego kolegę Ernesta Zozunia w jego sądowej walce o powrót do pracy w Polskim Radiu SA" - deklarują.
Oświadczenie wystosowało również Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego. "Zwolnienie naszego kolegi, redaktora Ernesta Zozunia trudno traktować inaczej, niż jako dalszy ciąg ataku na resztkę wolności, jaka pozostała w mediach publicznych" - napisał zarząd stowarzyszenia.
"Ernest Zozuń wyjątkowo odważnie występował w obronie dziennikarzy, którzy nie zechcieli poddać się politycznemu sterowaniu i jako przedstawiciel związku zawodowego domagał się od zarządu Polskiego Radia przestrzegania zasad obowiązujących media publiczne – poszanowania praw pracowniczych dziennikarzy, rzetelności, bezstronności i pluralizmu" - czytamy w oświadczeniu.
Stowarzyszenie przypomina, że Ernest Zozuń pełnił obowiązki kierownika redakcji aktualności Programu III Polskiego Radia w czasie, gdy dyrektorem anteny był Kuba Strzyczkowski. "Przez kilkadziesiąt dni informacje w jednym z programów Polskiego Radia stały się wiarygodne, wolne od nacisków i politycznej cenzury" - napisało stowarzyszenie i dodało: "Taka wolność nie mogła jednak długo trwać – na tle Trójki tym wyraźniej widoczne stało się całkowite upolitycznienie innych programów mediów publicznych".
20 sierpnia odwołano Kuba Strzyczkowskiego, a wraz z nim - jak pisze stowarzyszenie - pozbawiono funkcji p.o. kierowników redakcji Sylwię Héjj, Ernesta Zozunia i Mariusza Owczarka. "Także ich dotknęły represje. Mariusz Owczarek, dziennikarz muzyczny z ponaddwudziestoletnim stażem został przeniesiony do Archiwum IAR. Sylwia Héjj, redaktorka z ogromnym doświadczeniem, została natomiast odsunięta od wydawania audycji" - wskazuje Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego.
"Dyscyplinarne zwolnienie przez Polskie Radio dziennikarza z 32-letnim stażem, którego w 2012 roku uhonorowało najważniejszą swoją nagrodą - »Złotym Mikrofonem«, przeniesienie dziennikarza muzycznego do pracy przy archiwizowaniu materiałów dziennikarskich czy pozbawienie programu doświadczonego wydawcy, to kolejne decyzje umniejszające najważniejszy kapitał, jakim dysponuje publiczny nadawca - profesjonalizm dziennikarzy" - komentuje stowarzyszenie. "Trudno też traktować takie decyzje inaczej, niż jako polityczną zemstę za próbę odbudowy prestiżu mediów publicznych w Trójce" - kończą oświadczenie radiowcy.
W Polskim Radiu uważają, że zwolnienie wieloletniego dziennikarze @RadiowaTrojka Ernesta Zozunia ma związek z jego występem przed senacką komisją kultury, przed którą w maju krytycznie wypowiadał się na temat zarządzania @polskieradiopl https://t.co/MXDukYwt5I
— Magazyn Press (@PressRedakcja) November 19, 2020
Polskie Radio nie ujawnia powodów dyscyplinarnego zwolnienia Ernesta Zozunia. "Pan Zozuń otrzymał pełne uzasadnienie podjętej wobec niego decyzji i ewentualnie może ją państwu przekazać" - przekazała "Press" Monika Kuś z biura zarządu spółki.
Zozuń powodów zwolnienia nie komentuje i zapowiada, że sprawa znajdzie finał w sądzie.
(KOZ, 19.11.2020)