Wydanie: PRESS 01-02/2026

Tamten świat się skończył

Z Michałem Przedlackim, Dziennikarzem Roku 2025, rozmawia Maciej Kozielski

Mówi Pan w jednym z wywiadów, że nie jest korespondentem wojennym. A przecież niewielu polskich dziennikarzy spędziło więcej czasu na froncie w Ukrainie niż Pan.

Praca korespondenta wojennego polega na regularnym przekazywaniu newsowych korespondencji. A ja jestem raczej reportażystą, operatorem, reżyserem, który pracuje na gorącej, nieostygłej ziemi, gdzie toczy się bój o przyszłość Ukrainy. Moim zajęciem jest opowiadanie ludzkich historii, a nie podawanie newsów.

Myślał Pan w młodości, że będzie pracował w mediach?

Gdy byłem młody, interesowało mnie wyrażanie swojej kreatywności, stąd początkowo praca w reklamie. Na studiach trafiłem do agencji marketingowej mojego wspaniałego profesora Henryka Mruka z poznańskiej Akademii Ekonomicznej, którą ukończyłem. Byłem copywriterem, pisałem jakieś programy lojalnościowe, m.in. dla pielęgniarek i położnych, żeby mieć więcej pieniędzy na studia i mieć za co się bawić. W międzyczasie pojawiła się możliwość uczestniczenia w zagranicznym wyjeździe przygotowywanym przez organizację studencką AIESEC.

Porozmawiajmy o tym. Od początku pracował Pan na Sri Lance w agencji reklamowej?

Na finałowym etapie byłem w trzech rekrutacjach. Samsung w Korei Południowej, Toyota w Japonii. I właśnie Sri Lanka. Najpierw zajmowałem się tam marketingiem w firmie informatycznej. Było to nudne jak flaki z olejem. Rzuciłem pracę i zostałem bez dochodu. Potem znalazłem zatrudnienie w małej agencji reklamowej i wygrałem przetarg przeciwko jakiemuś dużemu konkurentowi. Następnie trafiłem do J. Walter Thompson. Zajmowałem się reklamami produktów finansowych. Nawet wygrałem jakiś festiwal branżowy w Indiach, co było wtedy znacznym osiągnięciem.

Maciej Kozielski

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.