Temat: technologie

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Listopad 04, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Rzecznik TSUE ws. chatbota Gemini: prawo chroni formę przekazywania wiadomości przez wydawców

Zadanie rzeczników generalnych TSUE polega na przedkładaniu Trybunałowi propozycji rozstrzygnięć w konkretnych sprawach (fot. Mateusz Marek/PAP)

Pobieranie przez chatboty z internetu publikacji i wykorzystywanie ich w czasie rzeczywistym w celu generowania odpowiedzi na zapytania użytkowników może w pewnych okolicznościach naruszać prawa wydawców prasowych – uznał rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w opinii dotyczącej postępowania przeciwko Google Gemini.

We wtorek poinformowano o opinii rzecznika generalnego TSUE Macieja Szpunara sporządzonej w pierwszej sprawie dotyczącej generatywnej sztucznej inteligencji, która trafiła do tego Trybunału. Chodzi o chatbot AI Google Gemini do prowadzenia rozmów z użytkownikami za pomocą tekstu lub mowy. Wykorzystuje on technologię, która pozwala gromadzić informacje w czasie rzeczywistym ze stron internetowych m.in. wydawców prasowych w celu poprawy dokładności i wiarygodności odpowiedzi udzielanych użytkownikom np. na temat aktualnych wydarzeń.

Gemini narusza prawa wydawców prasowych?

Węgierski operator portali internetowych Like Company przed sądem w Budapeszcie wniósł powództwo przeciwko Google z powodu trenowania Gemini na treściach wydawcy. Domaga się ochrony swoich artykułów na podstawie praw pokrewnych do prawa autorskiego przyznanych przez prawo Unii wydawcom prasowym. Węgierski sąd zawiesił postępowanie i skierował do TSUE pytania prejudycjalne.

Czytaj też: Jest projekt ustawy dotyczącej ograniczenia dzieciom dostępu do mediów społecznościowych

W swojej opinii rzecznik generalny Maciej Szpunar zasugerował Trybunałowi, że "wykorzystanie utworów i innych przedmiotów chronionych prawem autorskim oraz prawami pokrewnymi w celu szkolenia LLM jest co do zasady dozwolone na mocy wyjątku dotyczącego eksploracji tekstów i danych". Zaproponował jednak Trybunałowi skupienie się na analizie odpowiedzi udzielanych przez chatbota.

"W tym względzie wskazał, że w sytuacji, gdy chatbot oparty na LLM pobiera publikację ze strony internetowej wydawcy prasowego, ponownie wykorzystuje tę publikację w celu wygenerowania odpowiedzi oraz przekazuje tę odpowiedź użytkownikowi, w pewnych okolicznościach może dojść do naruszenia prawa wydawcy prasowego" – poinformowano w komunikacie prasowym. Rzecznik generalny podkreślił, że prawo wydawcy prasowego nie chroni samych faktów przedstawionych w publikacjach prasowych, lecz jedynie konkretną formę wyrazu tych publikacji: "Celem tego prawa jest bowiem ochrona inwestycji poniesionych na stworzenie takiej publikacji, a nie przyznanie wydawcom monopolu na same wiadomości".

Zdaniem rzecznika to, czy wykorzystanie publikacji prasowych przez chatbota opartego na LLM wchodzi w zakres prawa wydawcy do zwielokrotniania, zależy od dwóch czynników: po pierwsze, czy wspomniany chatbot uzyskał dostęp do publikacji w sposób niezgodny z prawem, w szczególności przez obejście środków technicznych (np. paywalla), i po drugie, czy odpowiedź udzielona użytkownikowi ogranicza się do przekazania faktów zawartych w oryginalnej publikacji, czy też ponownie wykorzystuje ona formę wyrazu tej publikacji w takim stopniu, że użytkownik, czytając odpowiedź, jest całkowicie zwolniony z konieczności uzyskania dostępu do oryginalnej publikacji.

Opinia rzecznika generalnego nie jest wiążąca dla Trybunału Sprawiedliwości UE.

Czytaj też: Nowy "Press": Marek Zając, Grzegorz Jankilewicz, wpadka 30-lecia i losy TVN

(PAP, GK, 04.11.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.