Dział: PRASA

Dodano: Październik 20, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Konferencja Agory o art. 212 k.k.: wyrok dla mediów lokalnych to koniec działalności

Dziennikarka TVP Bianka Mikołajewska: - Dziennikarz może dalej wykonywać swoją pracę, będąc osobą skazaną. Natomiast wydawca gazety nie dostanie kredytu, może mieć też problem z uzyskaniem dotacji z Unii Europejskiej czy instytucji publicznej, jeśli wyłącza ona z naboru osoby skazane za przestępstwo popełnione umyślnie (fot. Albert Zawada/PAP)

Jednym z wątków konferencji "Czas na dekryminalizację zniesławienia", zorganizowanej w poniedziałek przez Grupę Agora, był temat dotyczący wpływu, jaki pozwy typu SLAPP mają na media lokalne, w tym ich wydawców.

Po raz kolejny padł postulat, by Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało reformę zakładającą częściową depenalizację art. 212 k.k.

O tej i innych kwestiach podczas konferencji dyskutowali w Warszawie dziennikarze: Brygida Grysiak – zastępczyni redaktora naczelnego TVN 24, Andrzej Stankiewicz – zastępca redaktora naczelnego Onetu, Daniel Długosz – redaktor naczelny "Nowej Gazety Trzebnickiej" oraz Bianka Mikołajewska – prowadząca i szefowa redakcji programu "Raport specjalny" w TVP. Debatę prowadził Roman Imielski – pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej".

Paneliści byli zgodni, że sprawy typu SLAPP, czyli pozwy o ochronę dóbr osobistych oraz sprawy o zniesławienie z art. 212, wiążą się nie tylko z koniecznością ponoszenia przez redakcje wydatków na prawników, ale także pochłaniają czas pozwanych dziennikarzy, niekiedy na długie lata. Tym bardziej że nierzadko w sprawie jednego tekstu toczy się zarówno postępowanie cywilne, jak i karne. Konsekwencje takiej sytuacji mogą być szczególnie dotkliwe dla redakcji mediów lokalnych.

Mówił o tym Daniel Długosz, redaktor naczelny "Nowej Gazety Trzebnickiej" i portalu Nowagazeta.pl. – Nie dysponujemy dużym zapleczem prawnym, a poza tym nasze redakcje to nie są duże zasoby ludzkie. To tak jakby w przypadku Agory czy TVN nagle jedna piąta redakcji była zaangażowana w proces. Tak to właśnie u nas wygląda – opowiadał Daniel Długosz.

Dziennikarka śledcza Bianka Mikołajewska podkreśliła z kolei, że wyrok skazujący z art. 212 k.k. może być szczególnie dotkliwy dla dziennikarzy, którzy są jednocześnie wydawcą tytułu, co w przypadku lokalnych mediów nie jest rzadkim przypadkiem.

– Dziennikarz może dalej wykonywać swoją pracę, będąc osobą skazaną. Natomiast wydawca gazety nie dostanie kredytu, może mieć też problem z uzyskaniem dotacji z Unii Europejskiej czy instytucji publicznej, jeśli wyłącza ona z naboru osoby skazane za przestępstwo popełnione umyślnie – zaznaczyła Bianka Mikołajewska.

– Efekt mrożący działa dużo bardziej skutecznie w przypadku gazet lokalnych – dodał Roman Imielski.

W poniedziałkowej konferencji uczestniczyli także przedstawiciele organizacji pozarządowych, m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Article 19 Europe. Po raz kolejny zaapelowali do Ministerstwa Sprawiedliwości, by przygotowało reformę zakładającą częściową depenalizację art. 212 k.k. Założenia w tej kwestii przedstawiła w zeszłym roku Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego.

– Jako organizacje pozarządowe jesteśmy za pełną depenalizacją art. 212, ale też jesteśmy realistami. Wiemy, że od czegoś trzeba zacząć, a to jest szybki sposób na kolejny krok. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego przygotowała gotowy projekt znoszący karę pozbawienia wolności za zniesławienie, a także zakładający, że art. 212 nie ma zastosowania w sytuacjach, w których nie doszło do umyślnego oszczerstwa – zaznaczyła w rozmowie z "Presserwisem" dr Dominika Bychawska-Siniarska, adiunkt na Uniwersytecie Gdańskim i ekspertka Rady Europy.

W poniedziałkowej debacie wzięli także udział m.in. Rzeczniczka Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram, prof. Jarosław Majewski z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego oraz przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski zwrócił uwagę, że na debatę nie zaproszono na prawników i dziennikarzy zajmujących się w gazecie m.in. omawianymi kwestiami.

"Dziś wieczorem Agora organizuje debatę o represjonowaniu dziennikarzy przez art. 212 i SLAPP-y. Na debatę nie zaproszono najwybitniejszych w tej dziedzinie prawników: Piotra Rogowskiego, Agnieszki Całki, Beaty Czechowicz, którzy przez lata, w tym za rządów PiS, reprezentowali Gazetę Wyborczą i Agorę. Nie zaproszono też dziennikarzy GW, którzy tych spraw mieli dziesiątki. Smutne" – napisał na platformie X przed rozpoczęciem spotkania.

(MZD, 20.10.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.