Portale zachęcają, by dodawać je w Google do ulubionych źródeł. "Budowanie relacji"
Po kliknięciu w odpowiednią ikonkę użytkownik przekierowywany jest na stronę Google, gdzie może dodać dany portal do źródeł informacji (fot. Hannibal Hanschke/EPA/PAP)
Wiele portali i informacyjnych serwisów internetowych zachęca swoich odbiorców, by dodawali je w Google do ulubionych źródeł. – Wydawcy dobrze robią – ocenia Paweł Nowacki ze Stowarzyszenia Praktyków Transformacji Cyfrowych.
Onet przy tekstach zamieszcza ikonkę "Dodaj jako źródło w Google", Interia zachęca: "Dołącz do czytelników Interia Wydarzenia. Dodaj do Google", Gazeta.pl – "Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google", a Wyborcza.pl poinformowała w swoim newsletterze: "Google pozwala teraz wskazać ulubione źródła wiadomości. Dodaj Wyborcza.pl, aby częściej widzieć nasze teksty (…)".
"Za wcześnie, by mówić o rezultatach"
Podobne komunikaty zamieszczają też m.in. NaTemat.pl i Polskieradio24.pl. Po ich kliknięciu użytkownik przekierowywany jest na stronę Google, gdzie może dodać dany portal do źródeł informacji.
Czytaj też: Ekwiwalent reklamowy wzmianek na temat Barbary Mróz-Gorgoń to 38,6 mln zł
W efekcie artykuły z wybranych serwisów będą mu wyświetlać się częściej i wyżej w sekcji "Najważniejsze artykuły" oraz w module "Z Twoich źródeł" na stronie wyników wyszukiwania.
– Celem tego działania jest przede wszystkim budowanie trwałej relacji z odbiorcą i wzmacnianie bezpośredniego kontaktu z użytkownikami naszych serwisów – wyjaśnia Krzysztof Kardas, dyrektor operacyjny redakcji Wyborcza.pl i Gazeta.pl. – W sytuacji, gdy coraz częściej korzystają oni z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, chcemy także zwracać uwagę na możliwość świadomego wyboru źródeł informacji, którym ufają i które chcą mieć łatwo dostępne również w Google – dodaje Kardas.
Jakie są rezultaty? – Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych rezultatach – cały czas monitorujemy efekty tego działania. Z pierwszych sygnałów jesteśmy jednak zadowoleni. Z perspektywy naszych serwisów, w tym Wyborcza.pl i Gazeta.pl, jest to element szerszego budowania bezpośredniej i trwałej relacji z odbiorcami. Zależy nam na tym, by użytkownicy mogli świadomie wybierać źródła, które uważają za wiarygodne i którym chcą powierzyć dostarczanie informacji – tłumaczy Krzysztof Kardas.
"Google od zawsze szedł w stronę personalizacji"
Paweł Baryś, PR manager Grupy Interia: – Interia obserwuje stały wzrost zainteresowania użytkowników tą funkcjonalnością. W tym momencie jest jednak za wcześnie, żeby stwierdzić, w jakim stopniu wpłynie ona na poziom naszego ruchu organicznego.
Czytaj też: Program "Sekielski wieczorową porą" w TVP 1 od września we wtorki
Paweł Nowacki ze Stowarzyszenia Praktyków Transformacji Cyfrowych zauważa, że wydawcy powinni zachęcać swoich czytelników do dodawania ich serwisów do ulubionych źródeł i w ten sposób zatrzymać odbiorców na swoich stronach.
Onet przy tekstach zamieszcza ikonkę
– To jest konieczność, bo Google od zawsze szedł w stronę personalizacji treści i usług, a udostępniając tę opcję, dąży do jeszcze większej personalizacji. I nie dotyczy to tylko tradycyjnego wyświetlania wyników wyszukiwania. Wkrótce także czat AI będzie podawał częściej linki do stron oznaczonych wcześniej przez użytkownika. To jeszcze głębsza personalizacja. Google też ma z tego korzyści, bo otrzymuje więcej informacji o użytkownikach, na czym może jeszcze więcej zarabiać – wskazuje Nowacki.
Czytaj też: Holandia: publiczny nadawca zapowiedział ponowny bojkot Konkursu Piosenki Eurowizji
(MAK, 25.08.2026)










