Mark Zuckerberg będzie zeznawać w sprawie zarzutów wykorzystywania nieletnich przez platformy Mety
Mark Zuckerberg nie chciał zeznawać, ale został do tego zmuszony przez sąd (fot. Tasos Katopodis/PAP/EPA)
Mark Zuckerberg w środę 18 lutego stanie przed sądem w Los Angeles w ramach uznawanego za przełomowy procesu dotyczącego wpływu mediów społecznościowych na młodzież. Rozprawa toczy się od stycznia. Zeznania szefa Meta Platforms mają być jej najbardziej istotnym momentem.
Proces ma udowodnić, że Meta jako właściciel Facebooka oraz Instagrama, a w mniejszym stopniu także inne firmy technologiczne (np. YouTube), są winne temu, że platformy social mediów celowo od siebie uzależniają, co zwłaszcza wśród dzieci i nastolatków wywołuje problemy psychiczne.
Czytaj też: Warner Bros. Discovery otwiera się na ofertę Paramountu. Ostateczna kontra dla Netflixa
Sędzia Sądu Wyższego hrabstwa Los Angeles, Carolyn Kuhl, odrzuciła argumenty Mety, że osobiste stawiennictwo Zuckerberga jest zbędne i nakazała mu złożyć zeznania. W procesie wezwani są także inni wysocy rangą przedstawiciele branży, m.in. szef Instagrama Adam Mosseri oraz szef Snapchata Evan Spiegel. Proces jest uważany za test dla amerykańskiego prawa, które do tej pory chroniło platformy internetowe przed odpowiedzialnością za treści generowane przez użytkowników.
Pozew wniosła anonimowa 19-latka, występująca w mediach pod kryptonimem KGM, która twierdzi, że korzystanie z platform wywołało u niej depresję i myśli samobójcze. Sprawa dotyczy setek skonsolidowanych pozwów.
Czytaj też: Google i Meta wzywane do ujawniania danych osób krytykujących ICE
(MAC, 17.02.2026)










