Niemieccy aktorzy głosowi bojkotują Netflixa z powodu zagrożenia ich pracy przez AI
Netflix wysłał list do niemieckich aktorów głosowych, w którym twierdzi, że ich obawy wynikają z niezrozumienia sposobu, w jaki amerykańska firma zamierza wykorzystać nagrania (fot. Pixabay.com)
Niemieccy aktorzy głosowi rozpoczęli bojkot Netflixa z powodu klauzuli w umowie, która pozwala platformie streamingowej na wykorzystywanie ich nagrań do szkolenia sztucznej inteligencji. Taką informację agencji Reutera przekazał rzecznik ich stowarzyszenia VDS.
Aktorzy dubbingujący filmy coraz bardziej obawiają się, że sztuczna inteligencja zacznie ich zastępować, co spowoduje zmniejszenie zarobków, a w skrajnych przypadkach w ogóle pozbawi pracy.
Klauzula Netflixa wywołała ostrą reakcję
Netflix wysłał list do niemieckich aktorów głosowych, w którym twierdzi, że ich obawy wynikają z niezrozumienia sposobu, w jaki amerykańska firma zamierza wykorzystać nagrania. "Kończą list zapowiedzią, że jeśli będziemy nadal bojkotować pracę dla nich, to treści będą wyświetlane w Niemczech z niemieckimi napisami zamiast dubbingu" – przekazała przewodnicząca stowarzyszenia, Anna-Sophia Lumpe. Nie podała dokładnych danych dotyczących skali bojkotu.
Czytaj też: Randkowy program "Love is Blind: Polska" od maja w serwisie Netflix
Według VDS, związku zawodowego reprezentującego około 600 członków, wprowadzone na początku roku nowe umowy Netflixa stanowią, że nagrania mogą być wykorzystywane do szkolenia systemów sztucznej inteligencji, bez określenia, czy zostanie za to zapewnione wynagrodzenie. Klauzula wywołała ostrą reakcję, a zdecydowana większość aktorów głosowych odmówiła jej przyjęcia.
Stowarzyszenie zleciło kancelarii prawnej zbadanie umowy pod kątem ochrony danych osobowych, prawa autorskiego i unijnej ustawy o sztucznej inteligencji.
Czytaj też: "Piekło kobiet" od marca w HBO Max. Agata Turkot i Mateusz Damięcki w głównych rolach
(MAC, 04.02.2026)










