"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

Dział: REKLAMA

Dodano: Sierpień 27, 2015

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Żytnia Extra zamilkła na Facebooku, Polmos Bielsko-Biała myśli o nowej agencji

Array

Agencja odpowiedzialna za kryzys marki Żytnia Extra chce jednak pozostać na rynku. Polmos Bielsko-Biała od tygodnia nie dotyka się do profilu swojej marki na Facebooku. Prezes firmy potrzebuje do jego obsługi "mistrza świata".

W ubiegłym tygodniu na facebookowym profilu marki wódki Żytnia Extra znalazł się mem wykorzystujący zdjęcie z ofiarą stanu wojennego (z tzw. tragedii lubińskiej). Choć za wpadkę szybko przeproszona na firmę wylała się fala krytyki w mediach.
Polmos Bielsko-Biała podał, że odpowiedzialność za wpis ponosi firma Project z Torunia i zerwał z nią umowę. Jej prezes powiedział "Presserwisowi", że będzie musiał zamknąć agencję, bo Polmos był jej głównym klientem. - Wtedy byłem przytłoczony tym wszystkim, ale będziemy pracować nadal. Damy radę - mówi teraz Jan Łukasiak, szef agencji Project. Dodaje, że pracownik odpowiedzialny za wybór zdjęcia na fan page Żytniej Extra został zwolniony.
Leszek Wojtan, prezes Polmosu Bielsko-Biała SA, informuje, że trwa naprawianie szkód wyrządzonych przez Project. - Naszym priorytetem jest najpierw dotarcie do osób pokrzywdzonych, osób ze zdjęcia i ich rodzin i zadośćuczynienie im – mówi Wojtan. - Nie nasze głowy to wymyśliły, ale mamy poczucie odpowiedzialności moralnej za tę sytuację, ponieważ to my kiedyś podpisaliśmy umowę z tą agencją – mówi prezes. Zapowiada, że jego firma będzie szukać agencji, która pomoże zażegnać kryzys wizerunkowy marki Extra Żytnia. Na razie brak mu pomysłu, co dalej z profilem marki na Facebooku (ostatni wpis pochodzi z 19 sierpnia i jest to oficjalne oświadczenie firmy).
 - Potrzebujemy fachowej, dużo bardziej odpowiedzialnej agencji od tej, która przez ostatnie lata nas wspierała. Musimy wybrać mistrza świata - podsumowuje Wojtan. (AMP)

(AMP, 27.08.2015)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.